Rozumiem, że nikt nie ma nic przeciwko temu, abym jego wypowiedzi mógł cytować na sąsiednim forum. A może się mylę?
Rozumiem, że nikt nie ma nic przeciwko temu, abym jego wypowiedzi mógł cytować na sąsiednim forum. A może się mylę?
Hm, odpowiadam w emocjach, bo mną trochę zatrzęsło
Jestem z wyboru na tym forum, gdybym chciała być na tamtym, to zrobiłambym to osobiście. Tym bardziej nie chcę, aby mnie ktoś tam wklejał.
Andrzeju, bez urazy, wiem, że chcesz jak najlepiej, może nawet sama siebie przekonam do zmiany postawy![]()
Cieszę się ze szczerej odpowiedzi. Zadałem pytanie, aby nic nie wklejać wbrew woli użytkowników obu forów. Na razie nic nie robię. Czekam na rozwój sytuacji.
Przy okazji przypominam, że po wysłaniu postu na forum, nie panujesz nad tym, co się z Twoją wypowiedzią dzieje. Google notuje wszystko. Nic nie ginie. Chcesz czy nie chcesz, można Cię wszędzie wkleić.
Andrzeju, formalnie rzecz biorąc to masz do tego prawo, dziękuję za Twoje grzecznościowe pytanie. Mam wrażenie, że nie jedno zamieszanie na naszym forum wynika z faktu istnienia tego drugiego. Choćby ta sprawa z przeniesieniem się Stałego Bywalca i organizacją KIMBu. Nie za bardzo mam ochotę brać w tym udział, nic na siłę.
Jeśli jednak coś dobrego ma się z tego wykluć, to się jakoś dostosuję.
Masz rację, ale nie mieliśmy żadnego wpływu na podział. Stało się jak się stało. Nie jest to dla nas, forumowiczów, sytuacja wygodna, ale trzeba z tym żyć.
Nie mam też żadnego interesu w tym, aby jedno forum rozwijało się kosztem drugiego. Nie wnikam w te interesy. Zachowuję neutralność i staram się łagodzić konflikty.
Lubię wszystkich internautów miłośników Bieszczadów. Chętnie spotykam się ze wszystkim. Z jednymi mam okazję pogadać dłużej, poznać ich lepiej, zaprzyjaźnić się. Po każdym KIMBie żałuję, że było czasu, aby nawiązać bliższy kontakt ze wszystkimi. Na tym i na drugim forum nie ma osoby, której nie chciałbym spotkać. Lubię wszystkich i chciałbym, aby idea spotkań forumowiczów w Bieszczadach się rozwijała.
Teraz to już zupełnie nic nie rozumiem.
Napisał Stały Bywalec (na zielonym forum)
Andrzeju, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.
Mogłoby powstać mylne wrażenie, że to moja inicjatywa i że wykorzystuję Cię w roli pośrednika, "listonosza". A tego chciałbym uniknąć.
Poza tym znakomita większość "antagonistów"tego forum i tak tu bywa, czytając je bez logowania się. Mam co do tego pewną informację (podsłuchaną w "Pędzącym Króliku")
, nazwijmy ją ... techniczną.
Ciekawość to po prostu element ludzkiej natury, zresztą w pozytywnym słów tych znaczeniu.
Tak więc ów "przekaz wiadomości" z forum na forum raczej nie będzie potrzebny.
Tylko że chodzi o umożliwienie dyskusji osobom, które nie chcą się TAM rejestrować. A to zabrzmiało, jakby Kaziu nie chciał nas dopuścić do głosu i sprowadzić do roli biernej widowni, albo zmusić do zarejestrowania na zielonym. Czy to nie jest to drugie dno? Zresztą nie wszyscy chcą TAM bywać (vide Krysia)i mają do tego prawo. Kaziu, nie chcesz wspólnej dyskusji? Może mam za małą wyobraźnię, może brak mi empatii, ale nie widzę tutaj chęci porozumienia między podziałami.I to nie z naszej strony.
Do Michała: czy w takiej sytuacji nadal uważasz, że to przekłamanie, że Kaziu wyprowadził stąd KIMB ?
Przekażcie to SB, przekopiujcie, albo coś.
Ja już mam powoli dość .
Po pierwsze chciałam napisać, ze w żadnym wypadku nie jestem "antagonistą" tamtego forum.
Kiedyś pisałam na nim, na moją prośbę admin skasował mój profil (powody w tym momencie nie są ważne), a nie należę do osób, które co chwilę zmieniają zdanie.
Natomiast forum owszem, czytam, zaglądam tam średnio raz w tygodniu, zaś kiedy ktoś tutaj napisze że tam się dzieje coś ciekawego - to częściej.
Niemniej gdybym chciała dyskutować byłabym pozbawiona możliwości dyskusji.
Już pisałam na samym początku i powtórzę to jeszcze raz:
uważam że dyskusja powinna być prowadzona równolegle na obu forach - i tyle.
Pozdrowienia
Basia
Ja tam nie wchodzę i nie zamierzam i Wam też to polecam, tak jak pisałam chodzi o magiczne pozycjonowanie, po co im pomagać w promocji?
A co do KIMBu to podobna sytuacja była/jest z Bieszczadzkimi Aniołami. Też jedna osoba stwierdziła, że ma prawo do nazwy, z tą różnicą, że ona ma ją zarejestrowaną, więc stricte ma do niej prawo i co?Ano impreza pozostała, tylko się zmieniła nazwa.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Jak widać sprawa się coraz bardziej komplikuje.
Jako nowicjusz na tym forum, i jednocześnie dziewica KIMB-owa (bo nigdy nie miałem przyjemności wziąć w nim udziału) nie chcę zbyt radykalnie się wypowiadać.
Dla mnie osobiście odejście Stałego Bywalca oznacza dużo więcej, niż trudności w organizacji KIMB-u. Coś się jednak wydarzyło. Coś niedobrego, bo Stały Bywalec wg mojej opinii nie był „zwykłym” szeregowym userem forum Bieszczady.info.pl.
Nie rozumiem powodów jego odejścia. Nie chcę się zagłębiać w jakieś chore analizy. Powiem krótko – to wielka szkoda dla tego forum.
Odchodząc, zabrał ze sobą ideę KIMB-u. Czy miał do tego prawo – nie wiem. Gdyby tego nie zrobił, to czy KIMB bez Stałego Bywalca byłby taki sam ?. – też nie wiem. Ale wiem jedno, że stało się źle.
Co do „opcji” wklejania postów – po namyśle uważam to za mało wyrafinowany pomysł. Idea KIMB – to przecież spontaniczne spotkanie osób, miłośników Bieszczad, którzy znając się z forum, chcą również spotkać się w tzw. realu.
Proteza dyskusji jaką tutaj próbuje się zastosować nie zastąpi tego, co jest niezbędne, a mianowicie pozytywnych emocji, chęci uczestnictwa i radości z oczekiwania na nie.
„Wklejana dyskusja” będzie już tylko żałosną namiastką i próbą reanimacji trupa dyskusji. Prościej już będzie zarejestrować się na „zielonym” forum i uczestniczyć w dyskusji na prawach usera.
Ja tego jednak nie zrobię, i nie dlatego, abym miął coś przeciw „zielonym” – ale dla zasady. Wymachiwanie kiełbasą KIMB-u przed nosem, jest dobre dla mojego psa, którego notabene jeszcze nie posiadam – ale nie dla mnie.
Sapere aude.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)