Parę ciekawych przygód miałem na Kukulu, ale to raczej na opowieści przy ognisku się nadaje...
W 2002 po odnalezieniu cmentarza z IWŚ umocowałem pośród kamieni krzyż, który leżał na połoninie - pewnie po zimie albo przez krowy lub konie wywrócony. Dwa lata później wybrałem się tam z trójką znajomych. Znów musieliśmy odnaleść krzyż... Natomiast z drutu kolczastego znalezionego w okopach na grzbiecie zrobiliśmy koronę cierniową. Po drodze z Kukula w Czarnohorę w lesie można natrafić na całe zwoje starego druty kolczastego - dziwne, że pasterze z niego nie skorzystali do podziału połonin, ale może to i dobrze... Fragmenty połonin, na których wypasane było bydło i konie z poszczególnych osad podzielone były pasami z ułożonych ugałęzionych czubów uschniętych świerków...
No to jeszcze kilka ujęć na widoki rozciągające się z Kukula:


Odpowiedz z cytatem