My bez auta, w Kelimeny by rowerami nie wszarpali, znaleźliśmy sobie takie kieszonkowe...
Krótko się człowiek cieszy, że dotarł do Rumunii, a już ląduje blisko tego miejsca. Taka mała podpowiedź.
My bez auta, w Kelimeny by rowerami nie wszarpali, znaleźliśmy sobie takie kieszonkowe...
Krótko się człowiek cieszy, że dotarł do Rumunii, a już ląduje blisko tego miejsca. Taka mała podpowiedź.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)