A tak o coś prosiłem...
Tak jak w Bolero Ravela lubię powracający tam motyw, tak ten tutaj obrzydł mi doszczętnie. Normalnie w świecie obrzydzono mi coś co dałem (bo chciałem!).
Stały Bywalec lubi wspominać różne "takie tam retro" więc zapewne poda tytuł (ja już nie pamiętam)... w jakimś dawnym filmie westernowym, bohater filmu chcąc się przypodobać księdzu, na mszy postanowił zbierać kasę. Idąc (odwrócony do księdza plecami) z kapeluszem w jednej dłoni i ukrytym coltem w drugiej uzbierał "trochę" więcej "datków" niż zazwyczaj. Ksiądz się nawet zdziwił co parafianie tacy byli dziś hojni?... tak mi się ten fragment filmu przypomniał.
A swoją drogą to życie sobie coś zadrwiło, chyba?
Ps. Dziękuję Krysiu.


