I to mi wystarczy. Powyższy zapis traktuję jako złożenie "wymaganego" oświadczenia.
A poza tym, WUKO, wydaje mi się, że potraktowałaś całą tę sprawę zbyt formalnie (chyba nie przeczytałaś dokładnie postu wprowadzającego). Przecież mi nie chodziło o jakiekolwiek udokumentowanie owego datka 40 zł, zresztą w większości wypadków byłoby to nawet niemożliwe. Tylko o deklarację typu "wiem, pamiętam, wspomogłem ...".
Ale taka Twoja ogólna deklaracja też się przecież liczy - dobitnie świadczy o tym, że nie zaliczasz się do tzw. gównozjadów cieszących się wtedy, gdy mogą coś uzyskać cudzym kosztem, a wszelkich darczyńców uważających za frajerów.



