nie jestem specem, ale odpowiadam:) to jest samica nieparka
... Muszę iść tam, gdzie czuję się czysty (...) potrzebuję cię tak, jak wysokości, na której inaczej się oddycha.
DEUS SIVE NATURA
Trzy lata temu w ramach inwentaryzacji przyrodniczej szukałem tego gatunku i nie znalazłem. A teraz tak sobie przeglądam zdjęcia z czerwończykami z zeszłego roku i trafiłem na to, które jakoś wcześniej mnie nie poruszyło. Widać dobrze w inwentaryzacji posłużyć się czasem retrospekcją.
Marcin
No to może coś takiego jeszcze:
Marcin
![]()
Jak dla mnie to Lycaena hippothoe czyli czerwończyk płomieniec - samczyk. Ino mocno otrzepany i brzegi krzydełek nie takie białe jak trzeba. Charakterystyczne są takie malućkie kropeczki czarne na 2 parze skrzydeł. Glizdy obżerają się szczawiami i rdestem wężownikiem. Poza niezwykłą urodą tych motylków zaciekawia też ich dawna nazwa łacińska - Palaeochrysophanus hippothoe. Polecam łaskawej pamięci. Egzamin niebawem:P
Pozdrawiam,
Derty
Ostatnio edytowane przez Derty ; 08-12-2009 o 23:30
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Tak wygląda Czerwończyk płomieniec http://www.fotoplatforma.pl/foto_gal...4_DSCN0581.jpg.
Bardzo podobny. Ten Twój to weteran. Tamten z linka ma na końcach skrzydeł niebieskawe zabarwienie. Trudny temat.
ja także obstawiam samca płomieńca.
wróćmy więc może do motyli w kolorze nieba pewnego popołudnia:)
a kapustniki są duuuużo większe od rzepników:)
Ostatnio edytowane przez kubaczartaluda ; 08-12-2009 o 23:08
... Muszę iść tam, gdzie czuję się czysty (...) potrzebuję cię tak, jak wysokości, na której inaczej się oddycha.
DEUS SIVE NATURA
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)