Motyle najlepiej na zdjęciach wychodzą. Kiedyś dawno temu - ze dwadzieścia lat - też miałem szpilkarskie zapędy, ale również szybko się opamietałem i niewiele stworzeń nabiłem na pal... Poza tym szpilić do gabloty po to, żeby mieć to po prostu jest chore. Lepiej sfocić. Bynajmniej nie wyblaknie, mole nie zjedzą i się nie zakurzy...
Tak na dobranoc jeszcze jeden okaz czerwonego motyla:


Odpowiedz z cytatem