Po SIANKACH odpoczynek.
Dzień następny wtorek 04 sierpień w miarę ładnie. W tym dniu odpoczywamy zaliczając tylko kolejkę Bieszczadzką. Jedziemy z Cisnej do Przysłupia i z powrotem. Nie powiem, że czułem się rozczarowany, ale zachwycony również nie byłem
środa 05 sierpień - cały dzień leje jak z cebra. Pojawiają się obawy, że tak może być do końca naszego pobytu tj. do niedzieli.
czwartek 06 siepień - od rana leje. Załamka. Wszyscy chodzą podminowani. Koło południa delikatnie się przejaśnia. Jedziemy do Ustrzyk Dolnych. Koło 15 jesteśmy na miejscu. Trochę spacerujemy. Na targu spotykamy ukraińców handlujących ichną wódką. Jakoś się nie zdecydowałem (opinie na temat tego alkoholu są bardzo różne - od zdecydowanie negatywnych do bardzo pozytywnych). Popołudniu znacznie się wypogadza. Myślę, że jest szansa następnego dnia na wycieczkę na Tarnicę.


Odpowiedz z cytatem