No to drugi strzał: "Góra Sobień"
Nawet jeśli to pudło, to i tak historia tego zamku jest ciekawa.
Cytuję:
"Zamek, stanowiący początkowo własność państwową, pod koniec XIV w.
znalazł się w posiadaniu Kmitów, którzy w tej okolicy otrzymali od króla znaczne dobra. W 1415 właścicielem zamku był Piotr Kmita, zw. Lunakiem, który w dwa lata potem gościł tu Władysława Jagiełłę po jego ślubie z Elżbietą Granowską w Sanoku.
...
Sobieńska warownia ma też swoją legendę o wielkiej i tragicznej miłości. Piękna żona kasztelana Kmity zakochała się z wzajemnością w urodziwym węgierskim rycerzu. Zdradzony mąż kazał ją żywcem zamurować. Powiadomiony o tym rycerz zebrał ludzi, nocą uderzył na Sobień, zdobył go, ale kochanki swojej nie uratował. Zginęła w lochu zasypana głazami na rozkaz kasztelana." Stanisław Kłos "Bieszczady".
A tak na marginesie. Czy w Lesku jest ulica "Pieski świat"?
Pozdrawiam.
Anka


Odpowiedz z cytatem