..no własnie ja byłem tylko wieczorem na koncercie tam i musieliśmy zmykać do Simferopola bo mieliśmy bilety na powrót i niewiele czasu.. ale z chęcią wróce tam jeszcze... Pamiętam że wspinaliśmy się z czołówkami na żurawie.. pordzewiałę jak cholera ale genialny widoczek...
..wrażenia... łał... można się pogubić w piwnicach i kanałach.. jest czadowo jak ktoś lubi takie klimaty...
Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 07-12-2009 o 17:20 Powód: +
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)