..no własnie ja byłem tylko wieczorem na koncercie tam i musieliśmy zmykać do Simferopola bo mieliśmy bilety na powrót i niewiele czasu.. ale z chęcią wróce tam jeszcze... Pamiętam że wspinaliśmy się z czołówkami na żurawie.. pordzewiałę jak cholera ale genialny widoczek...
..wrażenia... łał... można się pogubić w piwnicach i kanałach.. jest czadowo jak ktoś lubi takie klimaty...


Odpowiedz z cytatem
