Oni atakują właśnie z zaskoczenia i po cichu, więc jak mnie jakiś będzie chciał zjeść to i tak zje...chyba;-)
Oni atakują właśnie z zaskoczenia i po cichu, więc jak mnie jakiś będzie chciał zjeść to i tak zje...chyba;-)
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
kurcze, ale obowiazkowa bron to chyba jeszcze nie wszystko..trzeba umiec z niej korzystac..przy wypozyczaniu broni powinni jakies porzadne przeszkolenia robic.. ja bym musiala sie wybrac na jakowes przed takim wyjazdem bo ostatni raz to strzelalam z kbks-u na obozach PO z dziesiec lat temu..
te linki cudowne!! ta poradziecka osada gornicza, ta chatka i obok ladujacy samolot, ten stary statek...... nie no, wyprawe mieli niezapomniana..
Ostatnio edytowane przez buba ; 11-12-2009 o 08:28
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
O Ty to chociaż strzelałaś, a ja w życiu nie strzeliłam z broni;-)
nas na PO nie uczyli, tylko zakładania masek p/gazowych i to pan musiał przekupić piątką, że da temu kto założy, bo nikt nie chciał.
Tak czy siak tam trzeba kiedyś będzie pojechać-po wczorajszej rozmowie tego jestem pewna![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
to ja bym u was fortune zbila :) bo nie chcialam zdjac i lazilam w niej caly dzien po szkole :) fajne sa takie wdzianka!
http://picasaweb.google.com/buba.daw...47512419514130
ja tam jak zwykly niedzwiedz podszedl do mnie na blizej niz 30 m to sie nie zastanawialam nad jego mimika czy zamiarami tylko wiedzialam ze trzeba spier*****
Ostatnio edytowane przez buba ; 11-12-2009 o 17:52
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Ale czadowe!!!
masz to w domu???
Buba kombinuj Spitsbergen! ja mogę dać na spluwę, ale strzelać mogę tylko do zdjęcia![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
tez jestem pewna ze warto.. zawsze to miejsce kojarzylo mi sie tylko ze stacjami badawczymi i niedzwiedziami, a tu prosze jaka niespodzianka!! :)
ja bym mogla cos we wrzesniu pokombinowac ale nie bardzo wiem jak sie za to zabrac..
czy np. ta bron sie wypozycza czy trzeba kupic..czy te promy i samoloty to tam sa jako komunikacja lokalna czy tylko na zamowienie..
"Norweska osada Longyearbyen oddalona jest o około 55 km od rosyjskiego Barentsburga, planowana jest budowa drogi łączącej obie osady." czyli pewnie do Longyearbyen da sie normalnie dotrzec jak tam ludzie mieszkaja- a dalej moze sie da "z buta"? jak dla mnie to 4 dni w jedna strone, w porywach 3.. chyba ze jakies gory na drodze...
no ale nie wiadomo czy mi kasy starczy po wszytskich innych wyjazdach
a ruscy tam wiecej jakis swoich baz nie mieli? moze jakies bardziej na poludniu tez sa?![]()
Ostatnio edytowane przez buba ; 11-12-2009 o 18:04
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 11-12-2009 o 18:05
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Lista organizatorów wycieczek jest tutaj:
Tour organisers - Svalbard Reiseliv AS
Na początku Magda zaakceptowała mój pomysł samotnej wyprawy na Spitsbergen. Jednak myśl o tym, że będę mieszkał na campingu oddalonym o 4 km od miasta, nie dawała jej spokoju. Nie pomagały wyjaśnienia, że na drodze do miasta nie ma w lecie niedzwiedzi polarnych i można poruszać się po niej bezpiecznie bez broni.
Aby Magda była spokojniejsza i nie martwiła się o mnie aż tak, uległem jej namowom i ostatecznie zarezerwowałem pokój w hotelu w centrum Longyearbyen. Magdzie spadł ciężar z serca, a ja będę przebywał na Spitsbergenie w lepszych warunkach niż na campingu.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)