"Była to rurka, wyglądająca na bambusową, długa na około 80 cm, z dwóch stron owinięta jakimś materiałem i sznureczkami. Końce były zalakowane. Na powierzchni tej rurki widać było wyrzeźbione figurki. Podniosłem ją do góry, w środku zaczęło się coś przesypywać. Słychać było odgłos przesuwających się kulek. Trochę mnie to wystraszyło, bo naprawdę dziwnie to wyglądało."
nie wiedzialam ze mam podobna bombe w domutez bambusopodobna rurka, rzezbiona a w srodku przesypuja sie koraliki czy nasiona.. kupilam w sklepie indyjskim w krakowie
a wogole w sanoku cos oni przewrazliwieni na terrorystow- jak pare lat temu postawilismy namiot na peronie to zaraz jakis miejscowy kapus policje wezwal- bo w namiocie pewno jest bomba! ciekawe co za desperat by wysadzal pusty sanocki dworzec w srodku nocya panowie policjanci byli bardzo znudzeni bo ponoc czesto chodza na takie akcje..


tez bambusopodobna rurka, rzezbiona a w srodku przesypuja sie koraliki czy nasiona.. kupilam w sklepie indyjskim w krakowie
Odpowiedz z cytatem