:) Zatem policja musi dodać do swojego stanu osobowego muzykologa.
Ten razem z jednostką SWAT będzie smigał na miejsce i oceniał czy hipotetyczna bomba to nie jest kolejna próba zrobienia policji w trombę.
:) Zatem policja musi dodać do swojego stanu osobowego muzykologa.
Ten razem z jednostką SWAT będzie smigał na miejsce i oceniał czy hipotetyczna bomba to nie jest kolejna próba zrobienia policji w trombę.
Pozdrawiam
Darek Magusiak
"bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."
Ostrożności nigdy za wiele.
Pamiętajcie bowiem, iż saper myli się tylko ... dwa razy.
Pierwszy razy - gdy weźmie gówno za minę.
A drugi raz (już ten ostatni) - gdy weźmie minę za gówno.
.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
W zasadzie to trudno to nazwać instrumentem, choć niemal każda muzykująca grupa na przeglądach piosenki turystycznej lub poezji śpiewanej takowy posiada i z zapałem używa. Kij deszczowy, bo o nim mowa, ma za zadanie sprowadzić deszcz. Wykonany z jakiegoś chronionego kaktusa jest na liście rzeczy, którymi obrót jest zabroniony (demonstrowany w gablotce na lotnisku w Gdańsku, obok kości słoniowej i koralowca).
Pozdrawiam
Długi
No ale może są podróbki nie z kaktusa?Ja mam np. 2 metry tykwy w domu-łodyżkę od barszczu, dziura w środku, więc też by się nadało do wykonania takiego instrumentu. Wczoraj na koncercie widziałam w użyciu tą rurkę i aż się do siebie uśmiechnęłam jak ją zobaczyłam, ale dopiero teraz przeczytałam o kaktusie-szkoda, nie omieszkałabym zapytać
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)