był już tort i nawet deser w postaci "odlotu" więc czyżby to był koniec opowieści?
jeśli tak to dzięki Długi za te sierpniowe Bieszczady - moje ulubione
podejmuję się drapania i czochrania a nawet mogę Semenowi kręcić loka na grzywce...![]()
(sama wiem jak smutno się robi, kiedy zdajemy sobie sprawę, że nasz kochany psiak naprawdę jest już staruszkiem
)
i życzę jeszzce wielu okazji do świętowania w tak pięknych okolicznościach przyrody i w tak zacnym towarzystwie![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)