właśnie wróciłem. Jechałem awd, wróciłem z napędem na tył. napęd na 4 laczki to jest zdecydowanie coś co zadowoli każdego. I nie dam sobie powiedzieć że nie. Przekonałem się sam, i pasażerów też. Po wizycie u mechanika i wsadzeniu przedniego wała za siedzenie, miałem cyrk z podjazdem pod przekaźnik w stronę Mucznego. Po roztopach chwycił mróz, lekka d... napędzająca ciężki motor na przodzie, do tego brak mojej wprawy.... no i miałem masę główkowania. Ale dało radę. Uważam że jeśli już nie awd, to lepiej napęd na tył. Jedne koła kręcą, drugie skręcają, rozwiązanie napędu na przód (kiedy koła napędzają i nadają kierunek jazdy a d... bezwładnie wlecze się za silnikiem..... ) do mnie wcale nie przemawia. Btw który napęd widać jak siada rozruch auta: kto widział żeby auto było ciągnięte? Wszyscy pchają auto- bo jest łatwiej. Z mechaniką auta też tak jest. Wózki w sklepach też są pchane na ogół a nie ciągnięte. Jedni wolą mimo wszystko ciągnąć, niż pchać :) ot co. Że niby łatwiej... a wystarczyłoby pomyśleć - tak jak mi, zapakować pakę metrówkami, i już problemu nie było :)


Odpowiedz z cytatem
Z reguły jest ciągniety, a nie pchany. Ciekawe dlaczego?