Pozwolę sobie ...
Napęd na tył -piękna rzecz ,pod warunkiem odp. opon i odpowiedniego dociążenia tyłu.
Na "łysych" letnich oponach nie ruszy się z pod "bloku" (jak posypie), nie mowiąc już o pokonaniu podjazdu lub górki (jako anegdotę bym to ...). A jeśli już taki kierowca mimo wszystko jakoś wyjedzie i jest na drodze , to jest po prostu zawalidrogą ,Nie można mieć pewności ,że w porę zatrzyma auto lub przeprowadzi prawidłowy manewr.
Tak się jeżdziło dwie trzy dekady temu. Brak opon wymuszał by sobie radzić i jakoś sobie radzono,brak (tylu) samochodów na drodze też miał swóje zalety.
Dziś potrzebna do jazdy jest też wyobrażnia (zaraz po umiejetnościach)

PF