Pokaż wyniki od 1 do 10 z 70

Wątek: Zimowa jazda samochodem

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Maks
    Na forum od
    12.2009
    Rodem z
    okolice Warszawy
    Postów
    36

    Domyślnie Odp: Dziewicza "wyprawa"

    Z tym bezpieczeństwem to macie na pewno rację. O tym zawieszeniu to tylko słyszałem. Sam nie doświadczyłem. A o napędzie na tylne koła to się zgadza. Mam mercedesa (już niedługo pełnoletniego - będę mógł się przynajmniej z nim piwa napić) z napędem na tył. Na początku tego tygodnia koło Nowego Dworu Mazowieckiego jechałem ośnieżoną drogą jakies 30km/h. I na zakręcie jak mnie obróciło, całe szczęście, że z naprzeciwka nikt nie jechał. Na nasze warunki drogowo-zimowe samochód z napędem na tył to katastrofa. Pewnie jakbym się nim wybrał zimą w Bieszczady, to jak tylko śnieg bym w górach zobaczył, to zaraz łańcuchy na wszystkie koła z pewnością bym założył.

  2. #2
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Dziewicza "wyprawa"

    Cytat Zamieszczone przez Maks Zobacz posta
    Na nasze warunki drogowo-zimowe samochód z napędem na tył to katastrofa.
    Mam autko z napędem na przód,i faktycznie, przy ruszaniu po śniegu pod górkę,przy powolnej jeździe na granicy przyczepności jest świetne.Mam też pancernika tylnonapędowego,wracałem dzisiaj po mocno zaśnieżonych drogach,miejscami z prędkością powiedzmy czterokrotnie większą od Twojej,i owszem, mijałem dwa autka w rowie-przednionapędowe.Zamiast pleść bzdury naucz się jeździć.
    Pozdrav

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Dziewicza "wyprawa"

    otóż to- każda maszyna ma swoje wady jak i zalety.A ważne są umiejętności i doświadczenie.Irytuje mnie , ze jak są dobre warunki , to wszyscy się ścigają, jeżdżą jak porąbani.A wystarczy trochę śniegu, lodu i trzeba się wlec lewym pasem, za kimś , kto jedzie 20-30 km.( w dodatku taki co ma jeszcze szybkę przetartą na ,, czołgistę,, z czapą śniegu na dachu).
    Radziłbym każdemu, który nie jest pewny swojej maszyny i umiejętności, pojechać na jakiś PUSTY plac ( z daleka od innych aut,latarni i drzew) i poszaleć -hamowanie, gwałtowne przyspieszanie, skręty, hamowanie ręcznym itd itp.Lepiej oczywiście-zgłosić się do szkółki doskonalenia jazdy.Opanowanie i zrozumienie praw rządzących poślizgiem-opłaci się !!! Niż póżniej -jęczenie nad rozbitym autkiem....

  4. #4
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Dziewicza "wyprawa"

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    otóż to- każda maszyna ma swoje wady jak i zalety.A ważne są umiejętności i doświadczenie.Irytuje mnie , ze jak są dobre warunki , to wszyscy się ścigają, jeżdżą jak porąbani.A wystarczy trochę śniegu, lodu i trzeba się wlec lewym pasem, za kimś , kto jedzie 20-30 km.( w dodatku taki co ma jeszcze szybkę przetartą na ,, czołgistę,, z czapą śniegu na dachu).
    Radziłbym każdemu, który nie jest pewny swojej maszyny i umiejętności, pojechać na jakiś PUSTY plac ( z daleka od innych aut,latarni i drzew) i poszaleć -hamowanie, gwałtowne przyspieszanie, skręty, hamowanie ręcznym itd itp.Lepiej oczywiście-zgłosić się do szkółki doskonalenia jazdy.Opanowanie i zrozumienie praw rządzących poślizgiem-opłaci się !!! Niż póżniej -jęczenie nad rozbitym autkiem....

    nie kazdy pusty zasniezony plac jest taki sam...a sa takie drogi ktore pozornie wygladaja na niezle a jak sie okazuje wszystkie autka przy predkosci 20-30km/h i tak jada bokiem...niezaleznie od gabarytow, napedu i umiejetnosci kierowcow..(i chyba nie ma mozliwosci by to zmienic , bo niektorzy nawet probowali wyjsc i pchac swoje autka, ale sie nie dalo za bardzo utrzymac na nogach i wszyscy sie przewracali) co bywa ciekawe zwlaszcza przy obecnosci tych ogromnych stromych rowow ktore teraz w wielkim umilowaniem wszedzie kopia...

    wydaje mi sie ze najgorsze co moze nas spotkac na drodze to obecnosc kierowcy przekonanego o swoich wybitnych umiejetnosciach, nieomylnosci i doswiadczeniu... czasem lepiej wykazac troche pokory wzgledem warunkow, wrocic do domu o godzine pozniej ale w jednym kawalku...

    a szkolki doskonalenia jazdy - to brzmi dobrze! kazdy aby moc jezdzic zima powinien miec obowiazek zaliczenia takowej- bo zrobieniem prawka latem niekoniecznie uczy umiejetnosci potrzebnych zima..
    Ostatnio edytowane przez buba ; 04-01-2010 o 08:11
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Maks
    Na forum od
    12.2009
    Rodem z
    okolice Warszawy
    Postów
    36

    Domyślnie Odp: Dziewicza "wyprawa"

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Mam też pancernika tylnonapędowego,wracałem dzisiaj po mocno zaśnieżonych drogach,miejscami z prędkością powiedzmy czterokrotnie większą od Twojej,i owszem, mijałem dwa autka w rowie-przednionapędowe.Zamiast pleść bzdury naucz się jeździć.

    Mogę się założyć i postawić każde pieniądze, że Ciebie i tego Twojego pancernika też by obróciło i to przy prędkości najwyżej 30 km/h. Nie wiesz, jaki ostry jest to zakręt, jak ubity i wyślizgany śnieg leżał na drodze, a morały prawisz.

  6. #6
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Dziewicza "wyprawa"

    Cytat Zamieszczone przez Maks Zobacz posta
    Mogę się założyć i postawić każde pieniądze, że Ciebie i tego Twojego pancernika też by obróciło i to przy prędkości najwyżej 30 km/h. Nie wiesz, jaki ostry jest to zakręt, jak ubity i wyślizgany śnieg leżał na drodze, a morały prawisz.
    Nie prawię żadnych morałów,może by i obróciło dowolne autko w takich warunkach,choć jeżdżę po górach sporo lat,i jeszcze się (odpukać) nie zdarzył taki przypadek.Tylny napęd daje 100% kontroli nad samochodem,jeżeli się potrafi go odpowiednio wykorzystać.Przedni w górach jest dzielniejszy,ale kontrola nad nim dużo bardziej skomplikowana.
    Ja tylko twierdzę że gadasz bzdury dezawuując tylny napęd w zimie.
    Świetnie to widać na Podhalu, czy w Krynicy obserwując miejscowych zdobywających dowolne wzniesienie polonezem czy mercem często na łysych,letnich gumach po lodzie czy śniegu,a chwilę po tym Poznaniaków czy Gdańszczan próbujących tą samą drogę przebyć np w Audi czy innym przednionapędowcu,w zimowych gumach Doskonale widać że kluczem do sukcesu są umiejętności,a połączone z techniką czynią cuda.Sama technika (superwózek+jełop za kółkiem) jest niestety bezradna.
    A o równinach nie piszę,bo tam się da dojechać czym się chce,gdzie się chce i jak się chce,niezależnie od warunków.
    Pozdrav

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Jazda po bieszczadach - zimą
    Przez michall w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 06-01-2008, 21:16
  2. Jazda na Czartgranie dziś!!!
    Przez Derty w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 16-10-2006, 19:36
  3. Jazda konna
    Przez TomaszK w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 24-04-2003, 08:50
  4. [Wołosate] Agroturystyka / jazda konna
    Przez Anonymous w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 10-06-2001, 20:52

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •