Z tym bezpieczeństwem to macie na pewno rację. O tym zawieszeniu to tylko słyszałem. Sam nie doświadczyłem. A o napędzie na tylne koła to się zgadza. Mam mercedesa (już niedługo pełnoletniego - będę mógł się przynajmniej z nim piwa napić) z napędem na tył. Na początku tego tygodnia koło Nowego Dworu Mazowieckiego jechałem ośnieżoną drogą jakies 30km/h. I na zakręcie jak mnie obróciło, całe szczęście, że z naprzeciwka nikt nie jechał. Na nasze warunki drogowo-zimowe samochód z napędem na tył to katastrofa. Pewnie jakbym się nim wybrał zimą w Bieszczady, to jak tylko śnieg bym w górach zobaczył, to zaraz łańcuchy na wszystkie koła z pewnością bym założył.