Moim zdaniem łatwiej jest opanować umiejętność bezpiecznej jazdy w tak trudnych zimowych warunkach jeżdżąc z napędem na przód. Tak przynajmniej było w moim przypadku.

No i Maks pochodzi z okolic Warszawy, więc nie wymagaj Browarze od niego, by dorównywał doświadczeniem ludziom, co jeżdżą w takich warunkach codziennie

Natomiast zgadzam się, że techniczne parametry, czy jakieś gadżety zapewne nie wystarczają.