Cytat Zamieszczone przez Jabol Zobacz posta
... Po chwili trzech chłopa smaganych wiatrem stało na tylnym zderzaku trzymając sie bagażnika dachowego. A dzielny pomarańczowy maluszek z porządnie dociążonym tyłem śmiało i bez łańcuchów szturmował szczyt mijając czekających na piaskarkę...
Mieliśmy z Teosiem i Jędrkiem podobną przygodę ale jadąc Trampolo kombi (Trabant z silnikiem od Polo).Pewni będąc że mamy łańcuchy,rzuciliśmy się na skrótową drogę z Chabówki na Rdzawkę.Ona jest do zdobycia na jedynce,taka cholerna stromizna.Dojeżdżamy,wyciągamy łańcuchy...nie ten rozmiar .Próba podjazdu przodem ze mną i Teosiem na błotnikach nieudana.Dopiero odwrócenie auta tyłem do przodu,otworzenie klapy tylnej coby kierowca miał wiew i jednoczesne dociążenie błotników nami zostało zwieńczone sukcesem.No i był dodatkowy bonus-miny obserwatorów-bezcenne