Apropos jeżdżenia - nie zapomnę mojej przygody w zeszłym roku- wylądowaliśmy w Brzegach Górnych- to był luty- cały dzień było ok, a potem tak walnęło śniegiem, że drogi nie było widać- chcieliśmy po zejściu z Caryńskiej wylądować w Chatce Puchatka. Niestety poziomo padający śnieg nam to uniemożliwił, więc zaczęliśmy strategiczny wycof do Bacówki pod Małą Rawką. Drogi pod 20 cm śniegu a tu nagle 3 gości z jeepami- nie jechali na Wyżniańską, ale stwierdzili że nas podrzucąJazda po drodze, której nie ma to jest coś
I jeszcze na stopa po ciemku w środku Bieszczadów:D
http://www.fijak.pl/index.php?option...623073511697/1


Jazda po drodze, której nie ma to jest coś
Odpowiedz z cytatem