jakos zawsze fascynowaly mnie tereny o ktore ciagle walczy ląd i woda, zalewane i wyłaniajace sie z wody.. miejsca na srodku morza gdzie mozna spacerowac kilometrami pieszo po plyciznach i mierzeje przerywane przez sztormy...
a tu na dodatek nie tylko dwa zywioly walcza o ta wyspe/mierzeje ale i dwa kraje.. musi to byc interesujace miejsce :D
tak pogadac z miejscowymi, jak tam wyglada sztorm..jak daleko mozna pieszo wyjsc w morze...jakie oni maja podejscie to glosnej politycznie sprawy wokol ich wyspy..
o dzieki wielkie za tego linka :) ciekawe czy w kwietniu tez tam te lodki plywaja i czy namiot mozna postawicale jest mail to moze sie dowiem..chyba w kwietniu tam wielkich tlumow nie ma...
30zl za nocleg mozna by jeszcze zniesc..ale szkoda ze te domki takie eleganckie..
ale i tak najbardziej mi sie ten fragment spodobal
"Очень часто море делает сюрпризы – выносит на берег (...) осколки древних амфор с затонувших кораблей."
to by byla pamiatka! :D
http://www.panoramio.com/photo/6938258
te domki juz lepiej sie prezentuja :) moze tu tez mozna spac i wprosic sie na impreze
http://www.panoramio.com/photo/22692393
czyste plaze powiadaja...![]()



ale jest mail to moze sie dowiem..chyba w kwietniu tam wielkich tlumow nie ma...
Odpowiedz z cytatem