andrzej627 w innym wątku napisał:
Odp: Moderacja, kasacja i skarga do Admina na Recona1
Cytat:
Napisał bertrand236![]()
Chyba się nie udało...
Bertrand, o co Ci chodzi? Przecież interwencja cenzora tylko napędza Ci czytelników. A właściwie, to jakiego brzydkiego słowa użyłeś? Na de, na ka, na pe, a może na ha?
__________________
Andrzej
Mój kanał na YouTube
andrzeju627!
Odpowiadam w tym wątku, żeby nie zaśmiecać tamtego. Lubię porządek, ale chyba nie aż tak, jak jeden z Moderatorów..
Zaprosiłem do ogniska wszystkich, którzy mają ochotę się przysiąść. Skoro nie wiesz, o które słowo chodzi, to chyba się nie przysiadłeś. Skoro jesteś takim statystykiem, to chyba zauważyłeś, że przy ognisku zasiada w porywach 40 osób. / nie liczę Gości na forumie/. Popatrz na liczbę osób oglądających moje mizerne zdjęcia. Ilość odwiedzin w tym wątku nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Mógłbym każdy dzień podzielić na godziny i dopiero wtedy byłaby dobra statystyka. Prawda? Jeden z użytkowników tego forum, kiedy przestałem pisać relacje zapytał mnie dlaczego to zrobiłem i poprosił o dalsze. Podobno zaczął czytac nasze forum od moich relacji. Teraz jest Powsimordą pełną gębą...
Odpowiadam na Twoje pytanie: Chodzi mi o to, że nie podoba mi się nadgorliwość Moderatora najmłodszego stażem. Może chce się wykazać?
Chyba teraz jest to dla Ciebie jasne?
pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez bertrand236 ; 01-02-2010 o 21:37
bertrand236
Bertrand wal z grubej rury bo tak jest bardziej smakowicie i bardziej "prawdziwie" nie poddawaj się "modzie" którą jest tu na siłe narzucana.
pozdrawiam
Marek
Mimo to, że to ja zacząłem w tym wątku, to bardzo proszę wszystkich ogniskowiczów /nowe słowo/ o dyskutowanie na temat naszych wycieczek w opisywane okolice. Temat poprawności języka zostawmy na boku. Obiecuję też, że kiedy będę uważał za stosowne, to napiszę tak jak będę chciał.
Za jakiś czas będzie następny odcinek...Muszę ochłonąć
pozdrawiam ogniskowiczów
bertrand236
Pijesz (Tyskie) m.in. do mnie. Przepraszam, jeśli poczułeś się dotknięty. To była moja, trochę nerwowa reakcja na nadgorliwość jednego z modów i zwrócenie uwagi na rzecz znamienną- U Ciebie "dupa" poszła pod nóż, a w mojej relacji, ma się dobrze. Na razie. Chociaż w jednym z wątków dokładnie ten sam cytat został wykastrowany.
To tyle, pisz dalej i niech wielki Manitou ma nas w swojej opiece.
bertrand236
UWOLNIĆ DUPĘ!!!
że się tak brzydko wyrażę:)
... Muszę iść tam, gdzie czuję się czysty (...) potrzebuję cię tak, jak wysokości, na której inaczej się oddycha.
DEUS SIVE NATURA
Ja tam czekam na dalszy ciąg Twoich przy ogniskowych opowieści Bertrandzie......
i trochę się nie cierpliwie....![]()
Chciałeś dobrze a wyszło jak zwykle......:oops:
Nie mogę dopuścić do tego, coby kobieta się niecierpliwiła z mojego powodu...
W pewnym momencie droga się mocno zwężała. Na tym zwężeniu stały 3 samochody. Ledwo je ominąłem wjeżdżając prawie do rowu. Na moje pytanie, czy coś się stało, czy może potrzebują pomocy usłyszałem, że dalej nie da się jechać, bo jest tam jakaś rzeka. Zapytałem się, w czym Wam ta rzeka przeszkadza i pojechałem dalej. Pierwszy bród był najtrudniejszy do pokonania ze względu na wystające z płyt betonowych pręty zbrojeniowe. Dalsze trzy, to był Pikuś, przepraszam Pan Pikuś. Po drodze minęliśmy się z dwoma rowerzystami. Z ostatniego brodu wyjechaliśmy tuż przy polu biwakowym, na którym byli nasi Przyjaciele obchodzący w tym dniu swoją kolejną rocznicę ślubu. Byli, to złe słowo, bo ich nie było. Pojechali po rocznicowy tort. My najpierw skierowaliśmy nasze kroki do małego budynku tuż przy „Ostoi Kumaka Pijaka” Tam pani Bożena uraczyła nas pysznymi flakami i pierogami, a ja spełniłem niejednokrotnie swoje marzenie. Najedzeni i uraczeni wróciliśmy na Pole biwakowe. Zabraliśmy leżaki do Sławnej rzeki i ponownie robiliśmy nic. Upał z góry, ochłoda z dołu zimne piwo w ręce. Żyć nie umierać!. W końcu doczekaliśmy się powrotu Dostojnych Jubilatów. Przywitanie było gorące, tak jak pogoda w tym dniu. Później nastąpiły przygotowania do imprezy. Część „biwakowiczów” przynosiła swoje specjały. Stół zaczął się uginać. Resztę imprezy opisał długi tutaj: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5671&page=4. Na imprezę zostali zaproszeni wszyscy, którzy byli na polu biwakowym. Zagadnąłem młodych ludzi o to skąd są? Okazało się, że z południa Wielkopolski. Wspomniałem im o naszym forum i zachęciłem ich do zaglądania na forum. Jakież było moje zdziwienie, kiedy usłyszałem taką mniej więcej odpowiedź: cytat z pamięci: „Wczoraj spotkaliśmy niejakiego Bazyla, który też nas do tego namawiał”. Jeden z nich obiecał coś skrobnąć na forum, ale jakość go tu nie widziałem… Po pokazie fajerwerków nadszedł czas pożegnania… /Pamiętamy Tomaszu naszą obietnicę przyjazdu nad morze. Może uda się to zrealizować./ i wyjazdu do Komańczy.
bertrand236
I jeszcze kilka...
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)