Strona 17 z 20 PierwszyPierwszy ... 7 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 161 do 170 z 195

Wątek: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

  1. #161
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,287

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
    Piskalu może to rozwazymy?
    .
    Zaprawdę godne rozważenia!!!

  2. #162
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    też bym się pisał !
    a czy można w takim pojeżdzie spożywać PIWO

  3. #163
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,287

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    Nie wiem, jak by drezyna paliła się w Bertrandowym ognisku, ale proszę, nie zaśmiecajmy już gawędy Bretranda. Na dalsze rozważania drezynowe zapraszam pod ten adres: http://forum.bieszczady.info.pl/show...077#post100077

  4. #164
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    Cytat Zamieszczone przez Piskal Zobacz posta
    ... ale proszę, nie zaśmiecajmy już gawędy Bretranda. Na dalsze rozważania drezynowe zapraszam pod ten adres: http://forum.bieszczady.info.pl/show...077#post100077
    Piskalu! dzięki za "zmoderowanie" wątku, ale na piątej stronie tej opowieści zamieściłem taką wypowiedź:
    "Cytat:
    Napisał joorg
    Z pewną "dozą nieśmiałości" ,co by bartrandowi nie zaśmiecać,...

    joorg, toż to ognisko jest. Siedziałeś kiedyś przy takim ognisku, przy którym tylko jedna osoba nawija? Dopóki nikt nie będzie mi tu politykował, dopóty rad jestem z rozmów przy ognisku. Dlatego też tak nazwałem ostatnio swoje wątki. "

    I tego będę się trzymał. Rozmawiajmy tutaj do woli, byle się ogólnie trzymać tematu. Toż to ognisko jest. Swoją drogą, kto ma układy z Kijem? Na którymś Kimbie była jazda drezyną /mnie wtedy nie było/. Może uda się to powtórzyć? W związku z napiętym planem może tuż przed Kimbem? a może po prostu "za inną okazją"
    Pozdrawiam
    bertrand236

  5. #165
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,287

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    Jasne. Jako propozycje KIMBową, dyskusję przeniosłem do stosownego wątku. Podkreślam, że robię to wszystko samozwańczo.
    A tak w ogóle, żeby trochę pozaśmiecać, to kiedy z grubsza przyjeżdżacie w maju? Bo wcześniej można coś wspólnie zorganizować. Wojtek 1121 będzie od niedzieli 9-go maja, my od 10-go.

  6. #166
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    8.05.2010 taki plan mam na razie....
    Ostatnio edytowane przez Jaro ; 23-03-2010 o 21:44 Powód: literówka, na prośbę autora
    bertrand236

  7. #167
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    Musze przyspieszyć. Zajączek już puka....

    Dzień 17

    Po śniadaniu wsiadam za kółko i jedziemy. Piękna serpentyna prowadzi nas na górę. Po dojechaniu do rozstaju dróg skręcam w lewo. Teraz długi zjazd. Dojeżdżam do wsi. Tu zostawiam autko i dalej idziemy na poszukiwania cmentarza, na którym według jedynie słusznej mapy żołnierze leżą. Niestety cmentarza nie znajdujemy. Nie zrażamy się Tm zupełnie. Podjeżdżam pod sklep w celu zakupienia złocistego nektaru. Nic z tego. Jest po sezonie i sklep jest otwarty sezonowo. Nie wstrzeliliśmy się w sezon otwartego sklepu. Usłużni miejscowi inteligenci składają propozycję, że pójdą po sklepową. Chyba chcą skorzystać z okazji i zrobić zakupy Niedźwiadka. Niestety odpowiadam, ze to nic pilnego. Niepocieszeni zalegli na ławce. My wróciliśmy do pojazdu i pojechaliśmy. Jechaliśmy tą samą drogą, którą tu przyjechaliśmy, ale tylko kawałek. Skręciłem w lewo, kiedy tylko było można. Dziurawa droga jechałem do samego jej końca. Wiedziałem, dokąd jadę. Po lewej stronie cały czas jechaliśmy wzdłuż prywatnej posesji. Po opuszczeniu Srebrnej Strzały poszliśmy stromą ścieżką w dół. Po kilkudziesięciu/kilkuset metrach doszliśmy do pięknej drogi leśnej. Droga naprawdę piękna była. Skręciliśmy w lewo w dół. Drogi tej na mapach nie znalazłem. Doszliśmy do ładnego drewnianego domu. W dole na wodzie kołysał się dosyć duży pojazd wodny wcale nie napędzany wiatrem. A mówią, ze na tym akwenie motorową nie można…zeszliśmy nad samą wodę. Lubię to miejsce. Jest cisza i spokój. W drodze powrotnej zapytowuję Ludzi z domku o tą drogę. Odpowiadają mi, że droga jest prywatna i prowadzi z jednej prywatnej posesji do drugiej prywatnej posesji. Dowiedziałem się też, że nie ma takiej możliwości, żebym do tego miejsca dojechał samochodem. Ot taka bieszczadowa ciekawostka….Wracamy w stronę samochodu, ale nie całkiem. W miejscu w którym droga ostro skręca w prawo pod górę idziemy zobaczyć dokąd ona prowadzi. Wychodzimy z lasu na dużą polanę a raczej łąkę. Po prawej jakieś domki, a dalej słupki z chorągiewkami. Widzi mi się, że tu jest lądowisko dla podniebnych pojazdów. Obawiamy się psów, które mogą tu biegać, więc wycofujemy się do lasu, a potem do auta. Wracamy w kierunku Małej Szosy. W sobie wiadomym miejscu skręcamy w dobrze znanym kierunku. Tutaj rośnie sporo dzikiej róży. Pozbawiliśmy krzewy dojrzałych owoców. Następnie Mała Szosa doprowadziła nas do miejscowości, która kiedyś, ale po wojnie była siedzibą gminy. Miejscowość znana też jest z tego, że przed napełnieniem woda zalewu rozebrano w niej cerkiew. Rozebrano ino niepotrzebnie, bo woda do tego miejsca nie doszła…. Jechaliśmy właśnie w to miejsce. Niezliczoną ilość razy śmigałem drogą obok tego miejsca. Teraz jechaliśmy tam specjalnie. Połaziłem po miejscu, w którym stała cerkiew. Sporo czasu spędziłem na cmentarzu. Teraz tam jest parę starych grobów i dzwonnica. Wracamy w kierunku kwatery, ale jeszcze nie tam jadę. Skręcam w drogę, przy której po prawej stronie stoi kościół z żyrandolami z poroża. Mijam kościół i jedziemy. Dokąd? Oczywiście na miejsce, w którym stała cerkiew i na cmentarz. Tutaj też stoi samotny świadek tamtych czasów pozbawiony głosu, którym kiedyś zwoływał mieszkańców na nabożeństwo. To miejsce też lubie ale z innego powodu. Może kiedyśWam o tym opowiem. Dzisiaj na pewno nie… Wychodzimy z cmentarza. Po drodze mijamy jabłoń z dojrzałymi owocami. Mężczyzna, który coś robił przy drodze poszedł do domu po reklamówkę abyśmy mogli wziąć więcej jabłek. A jabłuszka miodzio… Nie pamiętam kiedy takie dobre jadłem. Teraz nadszedł czas na powrót na kwaterę. Jeszcze tylko krótki postój w barze po lewej stronie drogi na spóźniony obiad albo wczesną kolację. Wspominamy spotkanie w tym miejscu z Andrzejem Lachem. A propos. Czy ktoś z Was wie co porabia teraz Andrzej? Możecie napisać tutaj, albo na PW. Teraz szybko do Zawozu, obieranie dzikiej róży i spać…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  8. #168
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    też bym się pisał !
    a czy można w takim pojeżdzie spożywać PIWO
    Ręce będziesz miał zajęte taką gajgą, która trzeba machać, żeby pojazd parł do przodu lub do tyłu...
    bertrand236

  9. #169
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,249

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    co porabia teraz Andrzej?
    Ubiegły rok to Kamień Pomorski z krótkimi wypadami w Bieszczady (Zlot Leśnych, Anioły) o czym zresztą była mowa.
    http://forum.bieszczady.info.pl/show...?t=4219&page=3

  10. #170
    Bieszczadnik Awatar jank
    Na forum od
    10.2008
    Postów
    78

    Domyślnie Odp: Bertranda spotkanie z Manitou. Nowa letnia gawęda przy ognisku.

    Cytat Zamieszczone przez bmiller Zobacz posta
    Cztery do "pompowania" i dwójka pasażerów. Jak zwykle przed planowaniem wycieczki warto zadzwonić. Tu macie pełne informacje.
    "Pompowanie" niewątpliwie zwiększy Waszą motywację do odwiedzenia Karczmy pod Semaforem.
    Ale nawet bez tej wysiłkowej motywacji jest to miejsce, którego omijać nie warto...

    Pozdrawiam
    Jank

    PS a, dla wyczulonych na kwestie reklamowe, nie mam nic wspólnego z tym miejscem, poza smakowitymi wspomnieniami oczywiście

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Wiosenne ognisko Bertranda
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 163
    Ostatni post / autor: 18-12-2009, 15:31
  2. Tak przy okazji...
    Przez Recon w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 21-06-2009, 15:06
  3. Jak Bieszczad zakpił sobie z Bertranda...
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 38
    Ostatni post / autor: 14-01-2007, 23:27
  4. Krótki zimowy pobyt Bertranda
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 41
    Ostatni post / autor: 08-02-2006, 13:16

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •