Cytat Zamieszczone przez Piskal Zobacz posta
wolałbym drezyną
Żaden problem. To znaczy jest jeden: trzeba jechać w Bieszczady autem. Ale nie świętą "dziewiątką" tylko z Rzeszowa wyruszyć na Dynów i "Pod Semaforem" można przetestować drezynę. Taką jak na westernach: góra - dół - góra - dół i tak do zanudzenia. Dużo to nie kosztuje a i tak po kilkuset metrach masz ochotę zapłacić drugie tyle, aby móc wracać na piechotę