I jeszcze jedno. Pamięć mnie zawodzi coraz bardziej.Jeszcze przed wyjazdem w Bieszczad przeczytałem na Forum, że w Schronisku w Jabłonkach będzie Michał. Ba, napisał, że kto Go odwiedzi zostanie poczęstowany piwem. On napisał, kiedy tam będzie , ale ja zapomniałem . Mimo to postanowiłem Go odwiedzić. Nie pamiętam już, którego dnia /skleroza/ zaopatrzyłem się w Tyskie i pojechaliśmy z Renatką w odwiedziny. Po wejściu na teren schroniska nie zauważyłem samochodu na obcych poza bieszczadzkich blachach. Po nawoływaniach z garażu albo temu podobnemu budynkowi wyszedł chyba Gospodarz Schroniska. Zapytałem o Michała. Gość wiedział, o kogo pytałem ale zdziwił się bardzo dlaczego teraz go tu szukam. Michał przyjedzie, ale za miesiąc. Ot, i nie spotkałem się z kolejnym for/um/owiczem. Cóż zostawiłem Gospodarzowi Schroniska browarca z prośbą, aby go dobrze schłodził i wręczył Michałowi natychmiast po jego wyjściu z samochodu. I to już chyba naprawdę koniec, no chyba, że sobie znowu coś przypomnę…
![]()



Odpowiedz z cytatem