...Bertrand pisz śmiało bo tu widzę ciśnienie ludziom mało głów nie pourywa!
...Bertrand pisz śmiało bo tu widzę ciśnienie ludziom mało głów nie pourywa!
Dzień 0.
Po pracy wracam do domu i próbuję zapakować bagaże do mojej małej Srebrnej Strzały. Bagażnik ona ma mały, oj mały! Jedziemy tylko z Renatką, ale nie udało się wszystkiego upchać z w bagażniku. Trudno. Reszta zostaje na tylnym siedzeniu. Szkoda, że karawan musi zostać…Wracam do domu i kładę się spać. Po kilku godzinach snu wypijam kawę i w drogę. Jest godzina 23:00. Tym razem testuję drogę z Poznania przez Kalisz, Piotrków, Kielce, Tarnów, Jasło, Duklę. Jedziemy do Komańczy. Dlaczego akurat tam? Myślę, że niedługo długi to wyjaśni. Znaczną część drogi Renatka pokonuje w objęciach Morfeusza. Nie spieszę się, jadę baaardzo ekonomicznie. Niedaleko Tarnowa Renatka się obudziła. Wypijamy okropną kawę na stacji benzynowej i jedziemy dalej. W Jaśle zawsze skręcałem w lewo, jednak tym razem było inaczej. Pojechałem w prawo. Przez Nowy Żmigród do Dukli. Droga wąska, ale całkowicie pusta. Nie wiem, czy zawsze taka jest, czy jest to efektem wczesnej pory? ...
bertrand236
Ostatnio edytowane przez joorg ; 21-12-2009 o 18:04
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)