Nie mogę dopuścić do tego, coby kobieta się niecierpliwiła z mojego powodu...
W pewnym momencie droga się mocno zwężała. Na tym zwężeniu stały 3 samochody. Ledwo je ominąłem wjeżdżając prawie do rowu. Na moje pytanie, czy coś się stało, czy może potrzebują pomocy usłyszałem, że dalej nie da się jechać, bo jest tam jakaś rzeka. Zapytałem się, w czym Wam ta rzeka przeszkadza i pojechałem dalej. Pierwszy bród był najtrudniejszy do pokonania ze względu na wystające z płyt betonowych pręty zbrojeniowe. Dalsze trzy, to był Pikuś, przepraszam Pan Pikuś. Po drodze minęliśmy się z dwoma rowerzystami. Z ostatniego brodu wyjechaliśmy tuż przy polu biwakowym, na którym byli nasi Przyjaciele obchodzący w tym dniu swoją kolejną rocznicę ślubu. Byli, to złe słowo, bo ich nie było. Pojechali po rocznicowy tort. My najpierw skierowaliśmy nasze kroki do małego budynku tuż przy „Ostoi Kumaka Pijaka” Tam pani Bożena uraczyła nas pysznymi flakami i pierogami, a ja spełniłem niejednokrotnie swoje marzenie. Najedzeni i uraczeni wróciliśmy na Pole biwakowe. Zabraliśmy leżaki do Sławnej rzeki i ponownie robiliśmy nic. Upał z góry, ochłoda z dołu zimne piwo w ręce. Żyć nie umierać!. W końcu doczekaliśmy się powrotu Dostojnych Jubilatów. Przywitanie było gorące, tak jak pogoda w tym dniu. Później nastąpiły przygotowania do imprezy. Część „biwakowiczów” przynosiła swoje specjały. Stół zaczął się uginać. Resztę imprezy opisał długi tutaj: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5671&page=4. Na imprezę zostali zaproszeni wszyscy, którzy byli na polu biwakowym. Zagadnąłem młodych ludzi o to skąd są? Okazało się, że z południa Wielkopolski. Wspomniałem im o naszym forum i zachęciłem ich do zaglądania na forum. Jakież było moje zdziwienie, kiedy usłyszałem taką mniej więcej odpowiedź: cytat z pamięci: „Wczoraj spotkaliśmy niejakiego Bazyla, który też nas do tego namawiał”. Jeden z nich obiecał coś skrobnąć na forum, ale jakość go tu nie widziałem… Po pokazie fajerwerków nadszedł czas pożegnania… /Pamiętamy Tomaszu naszą obietnicę przyjazdu nad morze. Może uda się to zrealizować./ i wyjazdu do Komańczy.



Odpowiedz z cytatem
