Szanowny Wojciechu :),
miałem nadzieję, że to pierwsze. Trudno dać wiarę, ale jednak zdarzyło nam się odebrać takie "listy", w których w sposób jednoznaczny ludzie potępiali to co robimy, głównie ze względów... nacjonalistycznych. Mniejsza o to. Cieszę się, że nie o to chodziło.
W odpowiedzi na ważkie i sensowne pytanie:
- cokół krzyża przydrożnego fundacji I(wana) i N(astii) Bat'ków pękał pionowo od lat i mimo mniej "agresywnych" prób powstrzymania tego procesu, niespostrzeżenie proces ten postępował; woleliśmy zrobić co trzeba teraz czyli skleić, bardziej obszernych wyjaśnień mogę udzielić, także pisemnie (można było to zadanie wykonać w inny sposób, ale ten sposób wykracza poza nasze możliwości techniczne),
- sprawa z Łodzią miała się identycznie, stąd interwencja.
To wszystko dlatego też, że znowu rzuciło nas na Bojkowszczyznę, dość niespodziewanie i dobrze się stało. Wiele miejsc, o które zadbaliśmy 20 i ponad 20 lat temu wymaga znowu interwencji.


Odpowiedz z cytatem