Klub rzeszowski może podsumować rok :
udało się wspólnie zorganizować
-marzec - Operacja Góra Ivana (relacja tu http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=4991
- w maju nieudana wyprawa na Pikuja (była relacja ...Bajka o królu..
- dołóżmy wypad na ukraińskie Trzy Hopki
- (październik) rajd IMB (relacja jest jeszcze, można szukać
A także co najmniej trzy otwarte prezentacje zdjęciowe
oraz kilkanaście spotkań bieżących okraszonych najczęściej zdjęciami z własnych wyjazdów.
Taki mały klub, trzy osoby (B.Miler, sirBazyl i ja) nie licząc licznych gości,którzy w różnej mnogości występowali na różnych spotkaniach.
Życzę sobie (i innym) aby przyszły rok nie był gorszy.


Odpowiedz z cytatem