Strona 2 z 10 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 94

Wątek: Niebezpieczne kocie puszki

  1. #11
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    Bo napisałaś "żadne koty",a ja nie napisałam TYLKO KOTY!! Chociaż ten wątek jest raczej tylko o nich i o...puszkach!

  2. #12
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    Bo dla mnie żadne koty to też na temat przecież;-))
    i nigdy mieć kota nie będę-tylko psy
    rozumiem, że negatywnego nastawienia do kotów mieć nie można?bo to już nie na temat?
    Ostatnio edytowane przez Krysia ; 07-01-2010 o 23:09
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  3. #13
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    zawsze mnie dziwił ten dziwaczny antagonizm psiarzy i kociarzy...
    mam jedno i drugie.I dobrze mi z tym . zwierzakom -jakoś też .i wcale nie żyją wedle zasady ,, jak pies z kotem,,

  4. #14
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    A mnie nie-kot ma zupełnie inny charakter od psa-mi on nie odpowiada. Kociarze powiedzą, że one są niezależne, a dla mnie są po prostu głupie.
    To konia idzie szybciej nauczyć, żeby robił to co mu powiem niż kota.
    Autyzm nie dla mnie-zdecydowanie wolę rozumny kontakt ze zwierzakiem.
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  5. #15
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,287

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    W Górnej Wetlince jest kot i pies, zwierzaki, które się razem wychowywały od małego. Mam nadzieję, że jeszcze są. I nigdzie bez siebie się nie ruszają, Tylko, że czarny misiu wyrósł na dużego czarnego misia i co chwilę musi się zatrzymywać, żeby ten mały sierściuszek mógł nadbiec. Przezabawnie to wygląda. Ależ się kochają.

  6. #16
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,287

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    Krysiu, nie rozpłynęłabyś się od takiego spojrzenia?
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  7. #17
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    Nie zrozumiałaś mnie kompletnie! Możesz sobie mieć nastawienie jakie chcesz.Ja tylko myślałam,ze kochasz wszystkie zwierzęta(choćby z racji zawodu),ale sie zawiodłam,bo masz te wybrane! Wolno Ci mieć inne zdanie (w tym temacie też) ale w życiu się nie zgodzę,że koty są głupie,bo...nie robią tego co chcesz! Tak może mówić treser a nie miłośnik zwierząt!
    A sprawa się zaczęła od zgniatania puszek i o to jest nieustająca prośba!

  8. #18
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
    A mnie nie-kot ma zupełnie inny charakter od psa-mi on nie odpowiada. Kociarze powiedzą, że one są niezależne, a dla mnie są po prostu głupie.
    To konia idzie szybciej nauczyć, żeby robił to co mu powiem niż kota.
    .
    a po co kot ma sie uczyc i robic co mu czlowiek kaze? on robi to co mu sie podoba i na co ma ochote :) on to zlewa co czlowiek chce go uczyc! nie bedzie robic za ludzkiego sługe jak pies czy kon..

    dla mnie glupie jest zachowanie psa co jak idiota biega po patyk bo czlowiek ma kaprys sie tak nim zabawiac, czy nosi kapcie za kawalek kielbasy..

    a poza tym szczeka, gryzie, rzuca sie ludzi, bleeee, nie lubie psow.. co nie znaczy ze bym im krzywde zrobila, moge je nawet lubic , byle sie z dala ode mnie trzymaly
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  9. #19
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    Cytat Zamieszczone przez WUKA Zobacz posta
    Nie zrozumiałaś mnie kompletnie! Możesz sobie mieć nastawienie jakie chcesz.Ja tylko myślałam,ze kochasz wszystkie zwierzęta(choćby z racji zawodu),ale sie zawiodłam,bo masz te wybrane! Wolno Ci mieć inne zdanie (w tym temacie też) ale w życiu się nie zgodzę,że koty są głupie,bo...nie robią tego co chcesz! Tak może mówić treser a nie miłośnik zwierząt!
    A sprawa się zaczęła od zgniatania puszek i o to jest nieustająca prośba!
    A to mogę obiecać-żadnej puszki kociej po otwarciu nie wywalę bez zgniecenia (ale to tylko dlatego,że żadnej nie otworzę ). Co do zwierząt, które kocham to są tylko te, które ze mną są w jakiś sposób związane i są mi bliskie.No i co ma zawód do miłości?Czyżby panie spod latarni kochały wszystkich panów z racji zawodu?
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  10. #20
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Niebezpieczne kocie puszki

    Oj Krysiu,Krysiu! Upraszczasz trochę.Ja nie twierdzę,ze każdy lekarz kocha każdego pacjenta ale spodziwać się mogę,że skoro ten zawód wybrał to ma powołanie i np.nie potraktuje źle pacjenta nie mieszczącego sie w jego "standartach".Ja Cię nie namawiam do trzymania w domu kota (mnie by nikt nie namówił na boa dusiciela),ale z pewnością jest ci przykro,gdy musisz udzielić pomocy kotu?Wiele razy nawet miałam zamiar zasięgnąć Twojej rady w "Pomożecie"!
    Zresztą ta dyskusja nie ma sensu,bo jest z rodzaju "każdy wie co robi"!
    Ja swojej Kotki nie byłam w stanie zostawić w innych rękach przy wyprowadzce z Bieszczadów,choć większość przekonywała,ze kot jest do miejsca przyzwyczajony a nie ludzi.Bzdura totalna!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •