Moja Kotka,co miała być kotem,
ciągle smutne ma oczy złote.
Nie pomaga,że ciągle ja głaszczę.
Marzą się jej pola,łąki i chaszcze.
I dlatego,pełna smutku i stresu
skrycie wzdycha do starego....(bieszczadzkiego) adresu.
Butne wróble mają wiele tupetu,
gdy kot patrzy na nie z..parapetu. (WUKA)

Ten wiersz napisałam o mojej Maciejce,po jej przeprowadzce do Torunia.Smutki są już nieaktualne,bo czuje się tu znakomicie (pewnie troszke te jej emocje przesączałam wtedy przez swoje).Zresztą tam spędziła tylko 2 lata a tu już 10 czyli jest już ukorzeniona.Forumowym "kociarzom" serdeczne MIAU!