Strona 10 z 13 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 100 z 140

Wątek: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

Mieszany widok

  1. #1
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
    Ten buk zrobił na mnie wieksze wrażenie...
    Pozdrawiam
    W naturze robi jeszcze większe wrażenie.
    Pozdrav

  2. #2
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    spokojnie mógłby dublować to demoniczne drzewo w "Antychryście" Larsa von Triera

  3. #3
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Śnieg

    Ciepły wieczór i blask wschodu księżyca nad jodłowym lasem nie wróżyły tego, co się miało stać. Jeszcze o świcie księżyc jaśniej rozświetlał okolicę niż słońce, które teraz wychodzi zza góry dopiero przed trzynastą, by po dwóch godzinach zniknąć za kolejną górą. Jaśniej zrobiło się jednak głownie dzięki temu, że spadł śnieg. Trzymał lekki mróz. Szykował mi się mały wywóz, a kierowca nie znał drogi, więc wskoczyłem mu do kabiny i z wolna ruszyliśmy stokówką na skład. Łania obgryzająca pędy przy drodze zdawała się bardziej zaskoczona śniegiem niż przejeżdżającymi obok nami. Załadunek poszedł sprawnie i nawet chwila znalazła się by pochodzić po najdalszych rubieżach leśnictwie. Na północy ledwie poprószyło, a słońce szybko topiło śnieg. Doświetlony zacząłem z wolna wracać ku zachmurzonym górom na południu, ku zimie. Bukowe drewno szybko zajęło się ogniem dając miłe ciepło. Do końca zimy już tylko cztery miesiące.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

  4. #4
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    W poszukiwaniu lodowej paproci

    Nic nie wskazywało, że podjazd przez podwórko do szopy zmieni się w tor saneczkowy. Zimny poranek. Kilka bukowych szczap wrzuconych do pieca o świcie sprawiło, że komin dychnął białym dymem. Wszystko dookoła pokryło się lodem i szadzią. Gałęzie, igły, zeschnięte liście i badyle stały się kruche i trzeszczące. W karmniku zostało jeszcze trochę wczorajszego słonecznika, ale dorzuciłem z dwie garści i wraz z bladą jasnością poranka sikorki zaczęły wydzióbywać ziarenka. W lesie coś spod śniegu wydobyło gnata, żeby oskrobać go z resztek miękkich tkanek. Nawet potok pokrył się cienkim lodem, a na kaskadach potworzyły się sople niczym zastygłe spływające gluty. Budzący się dzień zachęcał do spaceru, więc szybko zjedliśmy śniadanie spoglądając przez okno jak sikorki również się posilają. Po krótkiej przejażdżce autem dotarliśmy do doliny rozświetlonej słońcem, Wszystko skrzyło się w promieniach. Idąc pod górę w pełnym słońcu zrobiło się nawet ciepło, ale krajobraz zamarł w mrozie - drzewa, krzewy, a nawet różane owoce. Poza szybującym wysoko myszołowem nic się nie poruszało. Tropy jelenia, sarny, myśliwego były tylko martwymi pozostałościami dawnego ruchu. Śniegowa skorupa trzeszczała przy każdym kroku. Niby ten sam krajobraz, co każdego dnia, ten sam śnieg, co wczoraj, ale wszystko pokryte lodowymi liśćmi paproci. Uzupełniwszy zimowe niedobory witaminy d wróciliśmy do samochodu. Jeszcze kilka zjazdów na sankach zaliczyliśmy. A w domu czekała upichcona według pradawnego hobbickiego przepisu potrawka z królika.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

  5. #5
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Megafauna

    Nikt nie pamięta rzezi niewiniątek, choć w prastarych legendach można dopatrzyć się cienia dawnych bestii. Świat, do którego przybyliśmy, a w którym obecnie mieszkamy był kiedyś inny. W świetle pochodni ożywają malowidła na wapiennych ścianach jaskiń stając się pierwszymi bestiariuszami. Jednak kiedyś musiała nastąpić ta chwila kiedy ostatni bizon, ostatni mamut, ostatni nosorożec włochaty był już tylko malowidłem. Utwardzone w ogniu kije, kości i kamienie - wszystko to stało się w naszych rękach śmiercionośnym narzędziem. Śmierć bestii stawała się szczęściem myśliwych. Zapach ciepłych wnętrzności, krew na rękach, torsach i twarzach wróżyły pomyślność. Świat bestii przeminął, zjedliśmy go.

    Cóż nam pozostało? Cienie przemykające wśród puszcz, kryjące się wśród gęstwin, wykrotów i złomisk drzewnych. Puszcze skurczyły się do lasów. Cienie pradawnej megafauny żyją tam, gdzie im pozwolimy. Lękamy się ich, ale to nie nam grozi niebezpieczeństwo. Odwykliśmy od śmierci czyhającej za drzewem, od pazurów, od kłów, od łamaczy kruszących kości, od rogów i wszelkich innych ciosów, z którymi mierzyli się dawni łowcy. W ich życie śmierć była wpisana w codzienność. Tragedia była tragedią. Nam została śmierć jako przeznaczenie, przekleństwo, do którego zmierzamy. Śmierć nagła ustąpiła miejsca obumieraniu. Bestie zostały zepchnięte na margines żywego świata.

    Nigdy się nie widzieliśmy, choć nie raz tym samym lasem wędrowaliśmy. Pierwsze tropy na śniegu, które przecięły mój ślad. Wyjedzona buczyna z mysich spiżarni. Odrapane pnie jodeł i dziuple w odziomkach. Jodłowe gęstwiny, które zawsze w takich sytuacjach omijałem. W lecie okazało się, że pojawiły się dwa może trzy młode. Do niej należała noc. Wędrowała z młodymi tymi samymi szlakami, co ja w dzień. Przychodziła na te same maliny. Na tym samym zrębie jedliśmy jeżyny. Gdy drwale wychodzili na las ona z młodymi odchodziła, zaszywała się w potokach i gęstwinach podrostów. Co dzień tropy na błocie niknęły zacierane wleczonymi kłodami i dłużycami, by w nocy znów w świeżej postaci się pojawić. Rok zmierzał ku końcowi. Zręby zamknięto i znów o sobie zapomnieliśmy aż do obecnej zimy. Pierwszy śnieg dał znak do obchodu grodzeń i przeprowadzenia niewielkich poprawek przed zimą. Świeże wyleżyska i odchody wskazywały, że mimo śniegu one gdzieś tu są. Pod osłoną nocy przychodzą by się posilić...

    Fot. Janek i Kajetan Duell
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

  6. #6

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Cienie przemykające wśród puszcz, kryjące się wśród gęstwin, wykrotów i złomisk drzewnych.
    Ależ baśniowo się zrobiło...fajnie, że się zmobilizowałeś
    Nie żebym miał coś do roślinek, ale megazwierz dodaje spacerom leśniczego swoistego klimatu...

  7. #7
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Cytat Zamieszczone przez paszczak Zobacz posta
    Ależ baśniowo się zrobiło...fajnie, że się zmobilizowałeś
    Nie żebym miał coś do roślinek, ale megazwierz dodaje spacerom leśniczego swoistego klimatu...
    Ale skąd wiesz że to był megazwierz? Może to Jabol albo Klopsik przemykał...
    Pozdrav

  8. #8
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Ale skąd wiesz że to był megazwierz? Może to Jabol albo Klopsik przemykał...
    Oj, Laszlo - zdrajco! A wszyscy już po śladach sądzili, że Jabol z Klopsikiem bez srajtaśmy po lesie ganiają :)
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2010
    Postów
    43

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    O kurcze. Chyba zepsułem zabawę. Składam głęboką samokrytykę. Dajcie mi jakieś tam ostrzeżenie czy coś. Przepraszam forumowiczów. Już będę cicho

  10. #10
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    ... Mimo kilkudniowego mrozu woda w rzece była dość wysoka, a lód cienki. Kilka prób i lód trzeszczy pod nogami. Trudno, mimo jedynie słusznych butów na nogach i tak woda mi się przelała górą. W lesie po drugiej stronie wszelkie rodzaje racic były odciśnięte w śniegu. Odkopane spod śniegu pędy jeżyny były oskubane z liści. Istna stajnia, ale niestety pusta. Żywej duszy nie widać. Ani dzięcioł, ani nawet sikorki się nie odezwą po olszynach. Trudno trzeba iść dalej ku grodzeniom, uprawom. Pomiędzy rzadko rosnącymi sosnami wznosi się w górę myszołów. Później drugi. Na końcu kruki. W nozdrza dociera zapach smrodu fermentujących trzewi i gnijącego ścierwa. Tropy rogacizny giną pod zadeptanym śniegiem. Mimo lekkiego mrozu smród dokucza coraz bardziej...

    Fot J. i K. Duell
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. wycieczka w okolicach Legnicy
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 12-03-2012, 22:24
  2. w okolicach Namysłowa
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 09-01-2011, 23:02
  3. Co zwiedzic w Hoczwi i okolicach?
    Przez duzami w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 23-09-2010, 17:52
  4. o Pogórzu i okolicach
    Przez Moje Karpaty w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-10-2007, 15:17
  5. San w okolicach smolnika
    Przez buba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 12-04-2006, 22:11

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •