Strona 3 z 13 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 140

Wątek: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Opary cudowne!
    Pozdrawiam
    Przemek

  2. #2
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    ...Podjeżdżamy do miejsca, gdzie odbija polna droga do brodu. Powyżej brodu widać dwa łabędzie nieme i jakieś kaczki. Poniżej w oparach majaczy stadko krzyżówek. Zasłonięci przez oszronione badyle zakradliśmy się do brzegu. Łabędzie urządzały sobie kapiel w promieniach porannego słońca. Obok nich pływało stado gągołów. Wchodzę w gumofilach do wody brodem. Ptaki nie reagują. Kilka metrów ode mnie zaraz przy tafli lodu na sekundę głowę z wody wystawił perkozek, ale tak, że ledwie go zdążyłem zauważyć. Schował się pod wodą i po minucie pojawił przy drugim brzegu. Łabędzie w całej okazałości prezentowały swoje wszystkie wdzięki. Krople wody niczym sznury pereł spływały po białych piórach. Poszliśmy przy rzece w dół w stronę krzyżówek. Zerwała się czapla, a za nią poleciały krzyżówki. Wylądowały pięćdziesiat metrów niżej na rzece. Wracając skupiliśmy się na perkozkach. Małe to to i trudno je zobaczyć, bo zazwyczaj tylko na chwilę głowę samą wystawia z wody. W nogi już się zimno zaczęło robić, ale warto było czekać. Znów parka. Po drodze do auta minęliśmy jeszcze sporą kępę oszronionych chabrów...
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

  3. #3
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    ...Mgliste opary powoli zanikały, aż prawie nic z nich nie zostało. Jedynie tam, gdzie rzeka cały dzień płynie w głębokim cieniu nad wodą unosiła się niska zimna mgła. Jadąc autem po lewej wypatrzyłem przykucniętego lisa. Nie reagował. Dopiero po dłuższej chwili czmychnął w stronę rzeki. Najpierw zdawało się, że polował na myszy, ale to pozostałości sarny go zwabiły. Zamarzniete szczątki walały się kilkanaście metrów od drogi. Dookoła było pełno śladów i powyrywanych kęp włosia. Na ofiarę wilków raczej nie wyglądała - zbyt wiele z niej pozostało. Może ryś, może kolizja z autem, a może jakaś inna losowa przyczyna sprawiła, że sarna straciła życie i stała się zimowym pokarmem dla okolicznego zwierza i ptactwa.

    Odbiliśmy w lewo w polną drogę. Jechaliśmy teraz w słońcu wyboistą drózką biegnacą środkiem pól. Z daleka wypatrzyłem sterczace ponad śnieg liście zarodnionośne pióropuszników. Zostawiliśmy auto i poszliśmy w stronę wierzbowych zadrzewień. Nad Sanem trafiliśmy na metrowej grubości wierzbę podgryzaną przez bobry. Nadrzeczne drzewa pokryte były lśniącą szadzią. W głębokim cieniu na środku rzeki stał obmarzły strach - strach na kormorany...
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar agnieszkaruda
    Na forum od
    01.2008
    Rodem z
    Kampinos
    Postów
    519

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Pięknie... aż się nie chce wracać do domu ...
    Chciałeś dobrze a wyszło jak zwykle......:oops:

  5. #5
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Pora na ostatni akt.

    ...Na przełęczy urządziliśmy sobie mały spacerek. Na parkingu stało kilka samochodów. Śniegu było niewiele i na południowych stokach połonin widać było sporo zeschniętej trawy. Po drodze w doline mieliśmy bliskie spotkanie z lisem, który urządził sobie obchód i znakowanie terenu. Wolnym krokiem przemierzał otwarte przestrzenie zarastających łąk. Żeby nilt nie miał wątpliwości w czyim królestwie sie znajduje i ostentacyjnie zaprezentował swoje prawa do tych terenów. Nawet Funiak przez okno samochodu go wypatrzył.

    Parking przy cmentarzu był pusty. stanęlismy by jeszcze trochę popatrzeć na zimowe krajobrazy oblane słońcem. Śnieg trzeszczał pod nogami i zaczął ciągnąć mroźny wiatr. Zaszliśmy popatrzeć na cmentarz. Gdy wracaliśmy po przeciwnej stronie doliny dostrzegliśmy jeszcze jednego lisa. W śnieżnej scenerii wyglądał niczym piesiec podążający za niedźwiedziem polarnym. Naszła pora by wracać. Nim dojechaliśmy do domu słońce zbliżyło się do horyzontu.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar agnieszkaruda
    Na forum od
    01.2008
    Rodem z
    Kampinos
    Postów
    519

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Muszę przyznać że polowanie na lisa mieliście udane.
    Chciałeś dobrze a wyszło jak zwykle......:oops:

  7. #7
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Śliczny lisek

  8. #8
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Cudo!!!
    Kup sobie coś z dłuższym szkłem jeszcze i wtedy będziemy dopiero z zazdrości palce obgryzać
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  9. #9
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Popod skały

    Przychodzi taki czas, że wiosenny fen nie daje spokoju, że śnieg niknie w oczach, a błonia nad rzeką zmieniają się w rozlewiska. Od rana mnie nosiło, więc nie było innego wyjścia jak wdziać na nogi jedyne słuszne obuwie terenowe i ruszyć z Funiakiem popod skały.

    Fenowe chmurki przyćmiewały słońce. Zalane wodą błonia były puste. Ani pliszki, ani czajki, ani kwiczołów czy krzyżówek nawet. Jakiś foksterierek podbiegł ostro szczekając i szukając zaczepki, ale szybko został spacyfikowany przez Funiaka i wrócił do swego pana. Spokojnie mogliśmy iść sobie brodząc w stronę rzeki. Nadrzeczną ścieżką dotarliśmy do skał. Woda duża, roztopowa i mętna. Wczepiłem się pazurami w wietrzejący piaskowiec i jakoś przelazłem bez zmoczenia pod skałami. Funiak też sobie poradził. Przez zimę sporo świeżych okruchów oderwało się od ściany. Łupkowe piarżysko u podnóża osuwiska wdarło się trzy metry w rzekę. Gdzieś pomiędzy łupkami wypatrzyłem pierwszego podbiała. Za ostatnim nawisem skalnym wdrapaliśmy się do lasu - ciepłego wielogatunkowego grądu. Na wawrzynkach pękają już pąki. Walnęliśmy się na powalonym omszałym dębie i wygrzewaliśmy się w promieniach, wreszcie wiosennego, słońca. Do kieszeni wziąłem tylko pięć garści słonecznika, a można było tak leżeć i leżeć wpatrując się w korony paklonów, jaworów, lip, dębów i grabów godzinami. Spomiędzy zeszłorocznych liści w ściółce powychodziły śnieżyczki wabiąc ospałe pszczoły, które pierwszy raz w tym roku wyleciały z uli. Wisenne kwiaty leśne najlepiej ogląda się z perspektywy gruntu, niektórzy ją żabią nazywają, ale ja myślę, że raczej najefektowniej wyglądają z perspektywy skoczogonka. Brunatne liście wydają się wtedy wzgórzami, a śnieżyczki są niczym wielkie białe drzewa rozświetlające las...
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Marcin

  10. #10
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach

    Nareszcie!! Marcin znalazł wiosnę przycupniętą przy skałkach

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. wycieczka w okolicach Legnicy
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 12-03-2012, 22:24
  2. w okolicach Namysłowa
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 09-01-2011, 23:02
  3. Co zwiedzic w Hoczwi i okolicach?
    Przez duzami w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 23-09-2010, 17:52
  4. o Pogórzu i okolicach
    Przez Moje Karpaty w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-10-2007, 15:17
  5. San w okolicach smolnika
    Przez buba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 12-04-2006, 22:11

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •