Odp: Marcinowe spacery po Bieszczadach i okolicach
Zamieszczone przez marcins
.....Uczeni mawiają, że w pradawnych czasach uczt najdzikszych bestii/// zwłaszcza odżywczym szpikiem, który ze smakiem wydłubywali i wysysali.,,, Ruszyliśmy w las całą bandą. Chłopaki młode, wypasione, więc wzięły po worku ..... Najmłodsza nabrała ochoty na popas i wśród jodeł obala pół flaszki białej zawiesiny.... schodzimy starym szlakiem zrywkowym,,,Gnaty po paru dniach na powrót stały się częścią puszczy.
Marcinie piszesz prawie jak Agata Christi , super czyta się to...pozdrowienie dla WAS
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz