...Późnopopołudniowe chwile jednak szybko płyną. Słońce powoli skrywają ciągnące od zachodu chmury. Jeszcze kilka przylaszczek i przebiśniegi. Powoli wzdłuż rzeki kieruję się do samochodu. Jeszcze tylko obrywy skalne i ścieżką przez sosnowo-świerkowy zagajnik kieruję się do drogi. Słońce zaszło zanim dotarłem do auta. Fenowy wiatr tłumił wszystkie odgłosy cywilizacji.


Odpowiedz z cytatem