...Już na dróżce trafiłem na pierwszego stoplamka. Później drugi na łące. No i pojawiły się najpierw pojedyńcze, a później rosnące w niewielkich płatach storczyki samicze. W sumie dobre kilka setek okazów na powierzchni kilku hektarów. Tym milsze jest to, że dwa lata temu naliczyłem tam tylko kilkanaście sztuk. Przekwitły już pierwiosnki lekarskie, ale pomiędzy storczykami trafiłem na ciekawe fiołki o dużych jasnoniebieskich kwiatach. Znów zacząłem się wylegiwać i wyczesywać rosę z trawy w trakcie fotografowania storczyków. Jednak to, co miłe szybko się kończy i trzeba było wracać. Przy cerkwisku kilka dorastających byczków przeszło przez pastuch i zaczęło próby miłosnych uniesień wobec krów, ale nie bardzo im wychodziło. Przeczekałem kilka chwil, żeby nie narażać się na wzięcie na rogi i byczki wróciły na pastwisko. Wsiadłem w auto i ruszyłem do domu.


Odpowiedz z cytatem