...Powoli trzeba schodzić w dół, bo po sąsiedzku jeszcze jedna górka czeka. Mijam ułożony z kamieni prostopadłościan. Być może to tylko sterta materiału na drogi. Czemu akurat tu? Przecież jest wiele lepszych miejsc. A może to coś innego. W każdym bądź razie swą osobliwością robi wrażenie. Sarnie szczątki dalej leżą w południowej części, a czaszka spoczywa wywrócona na mchach. Przechodzę przez zarośnięte gołoborze. Zeszłoroczna okiść połamała lub ponaginała wszystkie brzozy. Dawna nadrzeczna skarpa jeszcze nie zarosła. Rzekę przesunęli po wojnie, a pod skarpą wybudowali drogę. Ruszam ku kolejnej górze...


Odpowiedz z cytatem