Łączka pnąca się wciąż po górę wyprowadziła mnie do opuszczonego sadu. Kilka śliwek trafiło jako pokarm wspomagający.
Tuż obok obrazek z zamierzchłej przeszłości (fot : konik ciągnący pług - może to już ostatni taki obrazek ?
Dopadam grzbietu który naznaczony jest dziurawą drogą z Borówek. Kawałek drogą i po minięciu kapliczki można wykręcić na szutrową drogę która łagodnym łukiem okala Kanadę.
Siedząc w przydrożnym rowie, można spokojnie uzupełnić płyny .
Oczy wbijają się w falujące pagórki krajobrazu(fot), a tuż obok - znaczy się we fosie- wyjątkowej urody habaź (fot). Nie wiem jak się nazywa, ale piękny jest.
Piękny habaź, piękny landszft, piękny czas.
Moja droga poprowadzi mnie skrajem rozległego lasu na brzegu którego ulokowały się rosłe dęby.


Odpowiedz z cytatem