To motto ciągnie nas do przodu mimo zasp i nieprzetartych ścieżek..ciągle jest coś do odkrycia....![]()
Krzyżówki zasypanych dróg chcą nas "wyprowadzić w pole" , ale trzymając się grzbietu schodzimy ciągle w dół i w dół.
Przecież to naturalne że PIEKŁO powinno być w dole, a dla kontrastu na górze pewnie jest niebo.
Las urywa się dokładnie tak, jak to proroczo przepowiadała mapa (fot). Zamiast widokowej łąki mamy poprzerastane chaszczami zbocza które wciągają nas w paryje ze śladami starych sadów i dziur w ziemi które kiedyś mogły służyć jako studnie lub piwniczki.
Uważając aby nas nie pochłonęły te piekielne lochy przedzieramy się pomiędzy uschłymi dzikimi malinami i wybujałymi ostrężynami. Wpadamy wprost do wąwozu na dnie którego potok rozlewa się podmokłymi rozlewiskami.
To wszystko zasypane warstwą śniegu, który dokładnie ukrywa zasadzki wsysające zagubionych wędrowców.
Takie jest PIEKŁO. Pełne chaszczy, mokradeł, jarów porośniętych lasem.
Piekło to miejsce do którego nie warto iść, bo nie ma tu nic ciekawego.
Nie dość tego - ciężko się stąd wydostać, w każdą stronę stromo pod górę, a który kierunek jest właściwy ?


Odpowiedz z cytatem