Kochani! Ochłonęłam troszkę na śniegu i...deklaruję,że z moim faworytem-Piskalem,podzielę się płynnymi nagrodami.Po pierwsze w uznaniu dla jego talentu,po drugie,bo godniejsze ręce na "zdrowie Wasze".Wstyd może się przyznać,ale jeszcze na dnie rumieni się resztka pastorowej nalewki (nagrody sprzed dwóch lat)
A jakie znaczenie ma dla mnie Wasze uznanie nawet nie pytajcie.