
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Czy Twoje wyliczenia mają na celu wykazanie, że żart jest rzetelną informacją, na podstawie której można wyciągać wnioski na rzeczony temat?
I tu chyba jest pies pogrzebany - jeśli faktycznie coś wiesz, to po prostu to napisz, a nie próbuj posądzać innych o złą wolę – przecież jasno widać, że starasz się wykorzystać to co napisałem dla zdyskredytowania innego wydawcy. Definicja żartu jest w każdej encyklopedii. Za porady dziękuję, ale wiem co i jak mam zrobić. Na zawarte w Twoim poście impertynencje nie odpowiadam, najlepiej jak czytający wyrobią sobie swoje zdanie. Skierowana w moim poście prośba była próbą innego ukierunkowania tej dyskusji i mam nadzieję, że tak się stanie.
Zakładki