Kolejny wypad wiosenny. Kwiecień, złociste łany pierwiosnków. Ciągnie magia rzek, potoków. Coś jest w tym szumie, kolorach, kamieniach, skarpach, wiszących paprociach. Czasem okupione to jest skałkowymi siniakami oraz podrapanymi nogami po walce z ciernistymi pędami. Miła to ofiara. No i przy wodzie były siedziby ludzkie, więc duchy też wabią. Po nocy śpiewają, buczą i pohukują. Czasem wydaje się jakby człek gadał...


Odpowiedz z cytatem