Pokaż wyniki od 1 do 10 z 66

Wątek: Maciejka w Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Maciejka w Bieszczadach

    Pobudka o świcie, wyjazd na Przełęcz Wyżniańską, stajemy na pustym parkingu i ruszamy w kierunku schroniska. Widoki nie pozwalają na szybki rozruch. Te czekoladowe góry są niesamowite i wszystko w zasięgu wzroku: Wetlińska, Caryńska, Tarnica. Mijamy parkę z plecakami, a potem to już trzeba trzymać tempo, bo depczą nam po piętach. A podejście ostre, troszku się zasapaliśmy. Na tej wysokości buczyna jest jeszcze bez liści, stąd te rudości stoków. Kilka trawersów i dochodzimy do buków krzyżulcowych, a dalej to już zarośla jarzębinowe i borówczyska.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Maciejka w Bieszczadach

    Ze szczytu Małej Rawki znów rzut okiem na panoramę, zapinamy kurtki bo wiatr hula, wieje i wędrujemy raźnie połoniną do czegoś, co dumnie sterczy do góry. Całkiem pokaźnych rozmiarów betonowy koszmarek wita wędrowców zdążających na Wielką Rawkę. My jednak jesteśmy prawie sami, czekamy na doganiających nas młodych ludzi. Krótka, miła pogawędka, oni zmierzają do Wetliny my schodzimy na Ustrzyki. Dopiero przy zejściu pojawiają się kolejni turyści, ale jeszcze jest spokojnie, chłoniemy rześkie powietrze, podziwiamy ogromne jodły. Na dole łapiemy busa, który podwozi nas do auta. Kierowca nieco zdziwiony, że my już po wszystkim. A parking zaczyna się zapełniać, uff! To była słuszna decyzja.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Maciejka w Bieszczadach

    Odwiedzamy bazę czyli Schronisko na Końcu Świata i jej gospodarza Łukasza. Spodziewają się najazdu rzeszy turystów, coś około 90-tki ludzi z plecakami. Są to zorganizowane grupy, które uprzedziły o swoim przybyciu. Jak oni się tam zmieszczą? To trudne do wyobrażenia J. Przy okazji podziwiamy ich zaanagażowanie w święta majowe!J. W ramach czynu społecznego, każdy przybyły szlifuje nowo zmontowany, drewniany stół. No i oczywiście się oflagowali!
    Dzieciaki psim węchem wyczuły wygrzewającą się na dachu kotkę Lusię, którą poznały na sylwestra i dały upust swoim uczuciomJ. A Lusia jakoś wytrzymała nawał czułościJ
    Wracając torami do Łupkowa spotykamy młodzież, która ochoczo odstępuje nam drezyno-wózek po warunkiem, że odstawimy go na miejsce. Nie ma sprawy, czysta przyjemność!
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •