Ostatnio edytowane przez buba ; 17-01-2010 o 17:50
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
hmm...ja raczej SSE w powiecie bieszczadzkim w kwestii "należy się" nie rozpatruję. Jesli ktoś ujął to w strategii to mam nadzieję, że nie dlatego,że ładnie taki wpis wygląda ale dlatego, że ma wizję do czego SSE miałaby się temu powiatowi przysłużyć. Zwykle tworzy się je w strefach gdzie jest duże bezrobocie strukturalne lub (i) gdzie istnieje już jakas infrastruktura techniczna np. po byłych zakładach. I tu - jak słusznie zauważył hormon_so:
może rzeczywiście byłaby to szansa dla całego powiatu ale...pod warunkiem, że znalazłby się konkretny inwestor, który po pięciu latach korzystania z przywilejów nie zmyłby się zostawiając po sobie jeszcze większe pobojowisko niż przedtem i rozżalonych ludzi, którzy przez te lata pracowali za grosze jako tania siła robocza. Pewnie, że zawsze dla regionu jest najlepiej posiadać jakiś zakład produkcyjny bo przy nim utrzymaja się również i uslugi ale...czasami nie warto oddawać skórki za wyprawkę.
W tej strategii jest wiele punktów - moim zdaniem - lepszych i na nich powinni się skoncentrować decydenci: na aktywizowaniu społeczności lokalnej, na lepszym pozyskiwaniu i wykorzystywaniu środków z funduszy unijnych oraz na tworzeniu i promowaniu produktów lokalnych.
W przeciwieństwie do niektórych mnie rozwalająca się droga(Buba - jak zwykle uśmiechy), zarastające chabaziami dawniej orne pola i smutne resztki po byłych PGR-ach nie cieszą i kojarzą mi się raczej ze złym gospodarzem i brakiem perspektyw.
Powiatowi bieszczadzkiemu życzę jak najlepiej i mądrych ludzi na właściwych stanowiskach.![]()
No i to uszczęśliwi 99% miejscowych i z 3/4 turystów ...![]()
uwzględnił bym w projekcie chociaż parę bud z KEBABEM ..no i oczywiście AUTOMATY do gier !!!!
no i oczywiście paru Zakapiorów mogłoby obstawić tą drogę, sprzedając rzeźby i tomiki wierszy turystom :D
Czy ktoś z Was zauważył jak wygląda droga Czarna-Michniowiec? Nie wiedzieć z jakich powodów (bo rozsądku w tym nie ma),kończy się po 2/3 wsi.Dalej dziury,ze urwać można wszystko.Nie wiem czy warto spędzać tam znów cały drogowy sprzęt i dlaczego ktoś uznał,ze "tyle się należy".Dalej tez mieszkają przeciez ludzie!!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Popatrzmy na tę sprawę przytomnie: na przykładach z okolicy.
http://forum.bieszczady.info.pl/show...%82a+sie+droga - prawie dwa lata trwała naprawa osuwiska na odcinku ok 150 m, nakładem wielkich kosztów i wyrzeczeń. Proponuję kasę z budzetu szykowac na wiosnę bo w razie szybkiej odwilży może pojawic sie kilka nowych osuwisk. A jeśli chodzi o argument dojazdu nad zalew: jest juz gotowa droga: nazywa sie "mała obwodnica":D i ma tę ogromną zaletę, że jest juz gotowa. Chyba że w grę wchodzi tu sposób myślenia: "eee... stara droga popsuta - zróbmy sobie nową"
Myślę że bardziej chodzi o sprzedaż działek w okolicy zalewu do których obecnie nie ma atrakcyjnego dojazdu. I chęć "zagospodarowania" tej mniej cywilizowanej połowy jeziora.
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
Jabol napisał :
Noo, to teraz wszystko jasne, a ja durny nie mógł wymyśleć po co miejscowym ta droga?Myślę że bardziej chodzi o sprzedaż działek w okolicy zalewu do których obecnie nie ma atrakcyjnego dojazdu. I chęć "zagospodarowania" tej mniej cywilizowanej połowy jeziora.
Znowu się sprawdziło : jak nie wiadomo o co chodzi .......
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)