Mam nadzieję że nigdy tam nie powstanie pełna droga.
To jeden z piękniejszych zakątków Bieszczad, wolny od tłumów, hałasu i całej tej cywilizacji.
Tutaj można znaleźć łany dzikich malin, tutaj można natknąć się na zwierzynę ( a nie na połoninach, jak niektórzy myślą)
I przez sam środek miałaby powstać droga ?
Po co ?
Czyżby po to aby samochodziarze mogli zaoszczędzić 10 km ? jadąc z Soliny do Czarnej ? co to za oszczędność ?
p.s. te tzw. zarośnięte pola to jedno z najlepiej funkcjonujących gospodarstw rolnych powstałych na ruinach pgr-u.