hmm...ja raczej SSE w powiecie bieszczadzkim w kwestii "należy się" nie rozpatruję. Jesli ktoś ujął to w strategii to mam nadzieję, że nie dlatego,że ładnie taki wpis wygląda ale dlatego, że ma wizję do czego SSE miałaby się temu powiatowi przysłużyć. Zwykle tworzy się je w strefach gdzie jest duże bezrobocie strukturalne lub (i) gdzie istnieje już jakas infrastruktura techniczna np. po byłych zakładach. I tu - jak słusznie zauważył hormon_so:
może rzeczywiście byłaby to szansa dla całego powiatu ale...pod warunkiem, że znalazłby się konkretny inwestor, który po pięciu latach korzystania z przywilejów nie zmyłby się zostawiając po sobie jeszcze większe pobojowisko niż przedtem i rozżalonych ludzi, którzy przez te lata pracowali za grosze jako tania siła robocza. Pewnie, że zawsze dla regionu jest najlepiej posiadać jakiś zakład produkcyjny bo przy nim utrzymaja się również i uslugi ale...czasami nie warto oddawać skórki za wyprawkę.
W tej strategii jest wiele punktów - moim zdaniem - lepszych i na nich powinni się skoncentrować decydenci: na aktywizowaniu społeczności lokalnej, na lepszym pozyskiwaniu i wykorzystywaniu środków z funduszy unijnych oraz na tworzeniu i promowaniu produktów lokalnych.
W przeciwieństwie do niektórych mnie rozwalająca się droga(Buba - jak zwykle uśmiechy), zarastające chabaziami dawniej orne pola i smutne resztki po byłych PGR-ach nie cieszą i kojarzą mi się raczej ze złym gospodarzem i brakiem perspektyw.
Powiatowi bieszczadzkiemu życzę jak najlepiej i mądrych ludzi na właściwych stanowiskach.![]()



Odpowiedz z cytatem