najskuteczniejszym sposobem filtracji wody jest przepuszczenie jej przez węgiel aktywny. mozna kupic takie wkłady i zrobic małe porcje. potem oczywiście woda musi byc potem przegotowana ! ! !
ale jak na razie w Bieszczadach nie ma problemu z odpowiednio czystą wodą, żeby robic aż takie cuda. przeważnie wystarczy przepuscic przez szmatę i przegotowac. mówię oczywiście o wodzie ze źródełek i strumyków.
są dostępne również takie tabletki do oczyszczania wody na zasadzie chlorowania, ale to w bardzo ekstremalnych przypadkach, bo potem takie "coś" jest obrzydliwe.
dezynfekująco na wodę działa również nadmanganian potasu. dodajesz bardzo, bardzo mało, tak żeby zmiana koloru była ledwie zauważalna.
Oczywiscie picie wody uzdatnianej "chemicznie" może miec różne następstwa dla osób z wrażliwym żołądkiem. dlatego żeby zniszczyc zanieczyszczenia biologiczne najlepszym sposobem jest przegotowanie przefiltrowanej wody, a nie takie kombinacje. wysoka temperatura rozkłada również wiele zanieczyszczeń chemicznych organicznych, niektóre chemiczne nieorganiczne, a także gazy np. siarkowodór (woda śmierdzi zgnitymi jajami) który jest dosyc popularnym gazem rozpuszczonym w źródlanej wodzie - na terenie Bieszczadów oczywiście
Pamiętaj, że nawet najlepszy filtr usuwa zanieczyszczenia mechaniczne takie jak muł, piasek, zwierzątka. Ale nie usuwa bakterii, wirusów, drobnoustrojów typu pantofelki, jaja pasożytów, produktów gnicia roślin i zwierząt etc etc.
dlatego tak ważne jest przegotowanie.


Odpowiedz z cytatem