BUNT. Trzykropku.
Disco bardzo dobrze służy. Nie psuje mi się bardziej niż psułoby się inne stare auto. Tyle że to wspaniala maszyna na długą turystykę. Duże przestronne i mocne auto dla turysty. (w wersji standart lr discovery to nie terenówka).
Sam na śmiganie na miejscu poleciłbym defa:
1. prosty w naprawie
2. surowe wnętrze które się tak szybko nie niszczy
3. bardziej lekki i zwrotny (jak kogoś poniesie w las)
4. w wersji diesel najbardziej ekonomiczne 4x4.
W biesach śmigają defami GOPRowcy i SG, subarem ani innym by nie dali rady, a patrolem czy innym pajerem nie wyrobili by pewnie na zupę. Osobna sprawa, to fakt że LR (poza freelanderem) mają blokadę centralnego mechanizmu- co niemalże absolutnie wyklucza możliwość poślizgu (np na serpentynach)
Wojtku, atek i chyba emtek w specyfikacji jest to papuć zimowy (AT bfg bankowo). Ale latem też daje rade :)


Odpowiedz z cytatem