Cytat Zamieszczone przez jotek Zobacz posta
A ja lubię Panów ze Straży w Bieszczadach. Są inni - ja tylko z takimi się zetknąłem w ciągu ostatnich lat - niż ci co stoja na pozostałych granicach. Nie przeszkadza mi, iż np. gdy złaże zimą z Tarnicy o 19 to i przed parkingiem i za nim i jeszcze po drodze mnie pare razy zatrzymują. Taką mają robotę. Ale zawsze będę wdzięczny za pomoc jakiej mi udzelili, gdy mi się kiedyś, na początku kwietnia, ścieżki poplątały i z rowerem na plecach przez San musiałem przeleżć tam, gdzie granica na rzece się kończy. Obok słupa 351. Dosłownego i symbolicznego gorąca tej herbaty z termosu, którą mnie poczęstowali nie zapomnę nigdy.

a jak mi sie wiele lat temu "sciezki poplataly" i zaprowadzily pod cerkiew w sokolikach to mi herbaty nie dali